C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne "CYTADELI"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Podchorąży bez cenzusu?
Autor Wiadomość
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Nie 01 Paź, 2017   Podchorąży bez cenzusu?

Taka fotografia pojawiła się na znanym portalu aukcyjnym:

http://allegro.pl/show_item.php?item=6972544333

Na tym zdjęciu nie widać sznurka cenzusowego a matura była chyba warunkiem przyjęcia do każdej SPR, więc z czym mamy tu do czynienia?
Mam co do tego przypadku pewne podejrzenia, ale chętnie usłyszałbym też Wasze opinie.
 
 
Jeager 


Dołączył: 24 Cze 2005
Posty: 436
Skąd: Trembowla
Wysłany: Nie 01 Paź, 2017   

może po prostu kurtka z wełny czesankowej z wyposażenia konkretnego zakładu fotograficznego?
 
 
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

W takim razie skoro fotograf zadał sobie trud regulaminowego obszycia patek na słuchacza SPR to odpuściłby cenzus, który był głównym elementem identyfikacji podchorążego, decydującym często o jego statusie społecznym (polecam "Wrzesień podchorążego" Wankiewicza w tej kwestii)?

Mój typ to bardzo wczesny okres użytkowania kurtek wz.36 (co zresztą potwierdza datowanie zdjęcia - 2 stycznia 1936 i patki wz.27), kiedy nie weszły jeszcze rozkazy dotyczące sznurka cenzusowego (Wielecki podaje tylko 1936 rok jako datę ustanowienia).

Chyba, że faktycznie był jakiś wyjątek, który pozwalał zostać słuchaczem SPR bez matury.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4392
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

Ogłoszenie nowych uregulowań i zmian w oznaczeniach tytułu podchorążego rezerwy miały miejsce wiosną 1936 roku równolegle zmiana ta wniosła wprowadzenie oznaczenia cenzusu, który w żaden sposób oznaczany wcześniej nie był.

Zagadnienie oznaczeń i charakterystycznych cech umundurowania słuchaczy SPR i podchorazych rezerwy w okresie sprzed zmian wiosną 1936 roku na zasadzie " kawy na ławę" jest zebrane i opisane wraz z podaniem dat i numerów dzienników rozkazów w moich dwóch artykułach sprzed paru lat:

http://www.cytadela.aplus.pl/postac26.htm
http://www.cytadela.aplus.pl/postac29.htm

Załączona fotografia ze stycznia 1936 jest z tymi zasadami zgodna.
W tym czasie słuchacz SPR nie miał prawa nosić biało-czerwonego sznurka na naramiennikach.
 
 
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

ArturS napisał/a:
Zagadnienie oznaczeń i charakterystycznych cech umundurowania słuchaczy SPR i podchorazych rezerwy w okresie sprzed zmian wiosną 1936 roku na zasadzie " kawy na ławę" jest zebrane i opisane wraz z podaniem dat i numerów dzienników rozkazów w moich dwóch artykułach sprzed paru lat:

http://www.cytadela.aplus.pl/postac26.htm
http://www.cytadela.aplus.pl/postac29.htm


Faktycznie więcej już chyba na ten temat napisać się nie da (no może brakuje jeszcze sylwetki podchorążego z końca lat 30-tych :mrgreen: ).

Mam jeszcze pytanie: przejrzałem wczoraj swoją biblioteczkę i stwierdziłem ze zgrozą, że ze wspomnień podchorążych piechoty z okresu szkolenia mam tylko "Kalosze i ostrogi" Dyjecińskiego (przy czym ta pozycja dotyczy chyba końca lat 20-tych), reszta to wszystko kawaleria, artyleria albo zawodowi z Ostrowi. Kojarzycie może jakieś opublikowane wspomnienia z dywizyjnych kursów podchorążych rezerwy?
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4392
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

kiler napisał/a:
]no może brakuje jeszcze sylwetki podchorążego z końca lat 30-tych ).


Święta to prawda- jeszcze brakuje, z naciskiem na słowo "jeszcze" :-)

Ja np sporo czerpałem ze zbiorku wspomnień podchorążych zebranych przez K.Brandysa "Podchorążowie, podchorążowie" serdecznie polecam też "Podkarpackim szlakiem września" Skrzypka - ostatni przed wojną rocznik, dobrze opisana scieżka szkolenia i słuzby + obyczajowość - SPR przy dywizyjnym kursie w Cieszynie (21DPG) i staż w 4 psp Cieszyn.
Najbardziej "rozwaliła" mnie myśl Autora z zawarta w słowie wstpenym, gdzie niejako usprawidliwia się ze wspomnień sowjej młodości nie bardzo wierząc iż po 40 przeszło latach od tamtych wydarzeń - kogokolwiek ze współczesnych czy potomnych będzie to jeszcze interesować....
dlatego tym bardziej jeszcze - SERDECZNIE POLECAM!

No i to:
http://www.cytadela.aplus...regoKaprala.pdf

Niektóre teksty cały czas na naszych spotkaniach są "żywe" bo tak za serce celnością ujmują :-)
 
 
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

ArturS napisał/a:
Ja np sporo czerpałem ze zbiorku wspomnień podchorążych zebranych przez K.Brandysa "Podchorążowie, podchorążowie"


To mam, ale tam raczej są wspomnienia z obozów, o przedwojniu i wojnie 1939 tylko szczątkowo i to u niektórych.


ArturS napisał/a:
serdecznie polecam też "Podkarpackim szlakiem września" Skrzypka - ostatni przed wojną rocznik, dobrze opisana scieżka szkolenia i słuzby + obyczajowość - SPR przy dywizyjnym kursie w Cieszynie (21DPG) i staż w 4 psp Cieszyn.
Najbardziej "rozwaliła" mnie myśl Autora z zawarta w słowie wstpenym, gdzie niejako usprawidliwia się ze wspomnień sowjej młodości nie bardzo wierząc iż po 40 przeszło latach od tamtych wydarzeń - kogokolwiek ze współczesnych czy potomnych będzie to jeszcze interesować....
dlatego tym bardziej jeszcze - SERDECZNIE POLECAM!


Nie gadaj - leży u mnie na kupce "do przeczytania kiedyś", bo w pewnym momencie miałem przesyt wspomnień z samej kampanii, a tytuł sugerował raczej, że będzie tylko opis walk. :D No to dziś :nauka:
 
 
Jeager 


Dołączył: 24 Cze 2005
Posty: 436
Skąd: Trembowla
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

kiler napisał/a:
(polecam "Wrzesień podchorążego" Wankiewicza w tej kwestii)?

Czytałem i bardzo lubię :)
Niezależnie od tego widziałem przedziwne rzeczy z zakładów fotograficznych :)
 
 
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

To pewnie kojarzysz fragment, jak Wańkiewicz nie zdążył jeszcze przyszyć sobie cenzusu i jeden z oficerów, myśląc że ma do czynienia ze zwykłym kapralem, ostentacyjnie go ignorował w rozmowie?
Zresztą tam jest sporo takich kwiatków, np. ten jak oficer rezerwy wykłócał się z sierżantem, żeby bez kolejki pobrać sobie ze sterty dla szeregowców mundur nowego wzoru. :rotfl:
 
 
Jeager 


Dołączył: 24 Cze 2005
Posty: 436
Skąd: Trembowla
Wysłany: Pon 02 Paź, 2017   

kiler napisał/a:
To pewnie kojarzysz fragment, jak Wańkiewicz nie zdążył jeszcze przyszyć sobie cenzusu i jeden z oficerów, myśląc że ma do czynienia ze zwykłym kapralem, ostentacyjnie go ignorował w rozmowie?
:rotfl:
Oczywiście, nazywał się bodajże ppor Thiel i nosił okulary przeciwsłoneczne :)
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4392
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Wto 03 Paź, 2017   

Ale tu musimy zwróć uwagę na okolicznosc i powody tego stanu rzeczy.
Te fragmentyWankicza dotyczą mobilizacji 19 pułku piechoty. Przcietyny czas dla całego pułku 32-48 godzin - to była jada bez trzymanki aby taką ilość ludzi wyposazyc, uzbroic , poprzydzielać , załadowac i wysłać ( o "doskonale zorganizowanej i przeprowadzonej polskiej mobilizacji z 1939 roku" ponoć uczą na West Point).
Zarówno autor jak i ów porucznik rezerwy byli rezerwistami, cywilami powołanymi do pułku w ramach mobilizacji. Nie przybyli w swoich prywatnych mundurach, bo ich nie mieli. Korzystali z przysługujących im należności intendeckich z zasobów skarbowych - co było absolutnie normalne i przewidywano to. ( osobny ubiór polowy mobilizacyjny )

Jakkolwiek z opisu Wankiwwicza wynika ,zę otrzymał z magazynu mob wszystko jak trzeba, o tyle zabrakło oznaczeń podchorążego rezerwy, które należało zakupić / wystarć się samodzilenie. Nie każdemu sie to widocznie udawało brak czasu, brak grosza, odlgłosc do sklepiku spółdzielni wojskowej, niewidza gdzie jest, strach zapytać sierżanta który dwie noce już nie śpi ... - przyczyny są różne.

Z kolei we wspomnieniach Skrzypka z 4 psp nie ma tego problemu. Wszystkie oznaczenia podchorązego zostały po prostu przeszyte na inny mundur ( osobna ciekawa historia z umundurowaniem baonu marszowego, do którego był przydzielony)

O ile Wankiewicz dostał zgodny z jego etatem pistolet, o tyle Skrzypek był rozczarowany, bo zamiast pistoletu, których zabrakło dla baonów marszowych- otrzymał kbk wz 29.

To jeszcze inna rzeczywistość niż wojsko czasu pokoju.
 
 
kiler


Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 307
Skąd: KRK
Wysłany: Śro 04 Paź, 2017   

ArturS napisał/a:
Zarówno autor jak i ów porucznik rezerwy byli rezerwistami, cywilami powołanymi do pułku w ramach mobilizacji. Nie przybyli w swoich prywatnych mundurach, bo ich nie mieli. Korzystali z przysługujących im należności intendeckich z zasobów skarbowych - co było absolutnie normalne i przewidywano to. ( osobny ubiór polowy mobilizacyjny )


Nie no jasne - nie każdy z nich to Sapieha czy Mirecki co to nawet z własną szablą przyjechał (i woził ją potem przy rowerze).


ArturS napisał/a:
Jakkolwiek z opisu Wankiwwicza wynika ,zę otrzymał z magazynu mob wszystko jak trzeba, o tyle zabrakło oznaczeń podchorążego rezerwy, które należało zakupić / wystarć się samodzilenie. Nie każdemu sie to widocznie udawało brak czasu, brak grosza, odlgłosc do sklepiku spółdzielni wojskowej, niewidza gdzie jest, strach zapytać sierżanta który dwie noce już nie śpi ... - przyczyny są różne.


Piszę z pamięci, ale chyba on też utyskiwał, że oficerowie rezerwy dostali (albo wypłacono im środki i zakupili) nowiutkie mapniki i lornetki a jemu poskąpiono. Co do obszyć to chyba w końcu udało mu się zdobyć i jakaś miła koleżanka nawet przyszyła. :mrgreen:


ArturS napisał/a:
Z kolei we wspomnieniach Skrzypka z 4 psp nie ma tego problemu. Wszystkie oznaczenia podchorązego zostały po prostu przeszyte na inny mundur ( osobna ciekawa historia z umundurowaniem baonu marszowego, do którego był przydzielony).


Narazie dawkuję sobie przyjemność i czytam codziennie tak ze 2-3 strony. Nie mogę uwierzyć, że takie fajne wspomnienia się tyle na półce uchowały.


ArturS napisał/a:
O ile Wankiewicz dostał zgodny z jego etatem pistolet, o tyle Skrzypek był rozczarowany, bo zamiast pistoletu, których zabrakło dla baonów marszowych- otrzymał kbk wz 29.


Jeśli dobrze pamiętam, to Wankiewicz dostał starego Steyera, który zawiódł go kilka razy.
Kojarzę, że jeszcze w jednych wspomnieniach był opisany problem z pistoletami: dwaj znajomi podchorążowie z różnych jednostek - jeden nie dostał żadnego pistoletu a drugi VISa i tym się chwalił. Potem okazało się, że podczas odwrotu z tego VISa się zastrzelił. Ktoś kojarzy - chyba chodziło o artylerzystów?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group