C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne "CYTADELI"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mundur wz. 19
Autor Wiadomość
kondor44 


Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   Mundur wz. 19

Czołem Kolegom.

Dziś dotarł do mnie mundur wz. 19 uszyty przez znanego Wam Horhego.
Dwa zdjęcia na "modelu":


Przepraszam za nie najlepszą jakość fotografii, ale tzw. "słomiane wdowstwo" zmusiło mnie do użycia samowyzwalacza.
Mundur do obejrzenia "organoleptycznego" w dniu jutrzejszym ;)

Pozdrawiam,

Konrad
Ostatnio zmieniony przez qrak Czw 14 Kwi, 2011, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Maciek Nowak 

Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 684
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   

Cudowne zestawienie karabinów i Kubusia Puchatka ;)
 
 
kondor44 


Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   

:śmiech: faktycznie! :D Muszę zabrać kabeki z okolic kącika zabaw mojego Stasia, żeby po powrocie nie stwierdził, że to nowe zabawki :D
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   

Wszystkie pluszaki pierwsza klasa :tańczę:
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   

Munduru - nie oceniam, gdyż spod płaszcza niewiele będzie wystawał lecz te Ka-Be w tle a raczej pasy nośne przy nich pozostawiają ciągle wiele do życzenia. Prośba o ich właściwe skrócenie (ustawienie sprzążki tak aby pas po zapięciu o kabłąk wyglądał jak u strzelca huculskiego z BS). Temat wałkowany na tym forum od przeszło 2 miesiecy - mam nadzieje, ze nie będziemy "za pięć dwunasta" zmagać się z tym problemem.

Nie chodzi mi tutaj konkretnie o Kondora (gdyż jak sądzę to broń pożyczona) lecz to dotyczy Nas wszystkich. Niech każdy to sprawdzi i jeśli trzeba wyeliminuje. Inaczej pasy zawsze będą wyglądały jak rozwinięty ślimak przy tornistrze. Tyle, że na widoku i tuż przed twarzą.

Przytaczam jeszcze raz ideał i wzór do naśladowania:
 
 
Mario
[Usunięty]

Wysłany: Wto 09 Lis, 2010   

Melduję, że Rafik przygotował już skrócony pas dla Kondora. Reszta chłopaków z Warszawy także poskracała pasy.
 
 
kondor44 


Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 119
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 10 Lis, 2010   

lucjusz8 napisał/a:
Munduru - nie oceniam, gdyż spod płaszcza niewiele będzie wystawał lecz te Ka-Be w tle a raczej pasy nośne przy nich pozostawiają ciągle wiele do życzenia. Prośba o ich właściwe skrócenie (ustawienie sprzążki tak aby pas po zapięciu o kabłąk wyglądał jak u strzelca huculskiego z BS). Temat wałkowany na tym forum od przeszło 2 miesiecy - mam nadzieje, ze nie będziemy "za pięć dwunasta" zmagać się z tym problemem.

Nie chodzi mi tutaj konkretnie o Kondora (gdyż jak sądzę to broń pożyczona) lecz to dotyczy Nas wszystkich. Niech każdy to sprawdzi i jeśli trzeba wyeliminuje. Inaczej pasy zawsze będą wyglądały jak rozwinięty ślimak przy tornistrze. Tyle, że na widoku i tuż przed twarzą.

Przytaczam jeszcze raz ideał i wzór do naśladowania:
[url=http://img695.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


Pozwolę sobie na dwa słowa sprostowania:
Co do użytego przeze mnie sformułowania "kabeki"- sądziłem, że jest to gwarowe określenie dotyczące również karabinu wz.98, nie tylko wz.29. Posiłkowałem się tu także Waszymi rozważaniami z wątku o słownictwie w WP przed wrześniem 1939:
ArturS napisał/a:

Zauwazylem takze iz lubiano o broni wyrazac sie "kabe", 'kabeka", "kabek".
chyba zalezalo to od pochodzenia zolnierza oraz od rocznika - ostatnie roczniki, ktore poszly do wojska przed wojna byly juz nowym pokoleniem-pogli uzywac mniej rusycyzmow lub germianizmow niz rezerwisci.

Jeżeli jednak określenie to dotyczy jedynie karabinków- przepraszam i zapamiętam.
Co do pasów: zdaję sobie sprawę, że są one niewłaściwie skrócone, jednakże, uwierz mi, próbowałem je skrócić tak, by wyglądały jak na pokazanym przez Ciebie zdjęciu. Niestety- bez ingerencji w ich faktyczną długość zdaje się to niemożliwe, zaś ja nie czuję się upoważniony do samodzielnego przycinania pasów nośnych atrap kabe nie należących do mnie.
Niemniej wiem, że długa i trudna droga przede mną do dorównania Wam w kwestii rekonstrukcji, dzięki zatem za wszelkie uwagi i konstruktywną krytykę.

Pozdrawiam serdecznie,

Konrad
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

To proste i warte zapamiętania, gdyż język jak i czytających trzeba szanować i wyrażać się precyzyjnie:

kb. - to karabin (czyli Ka-Be)
kbk - to karabinek (czyli Ka-Bek, Ka-Be-Ka)

Co do długości pasów - wydaje mi się, że w swoim poprzednim poście wyraziłem się w miarę zrozumiale, że nie mam w tym wypadku nic do Ciebie gdyż jak podejrzewam to nie były Twoje repliki kb. Pasy te osobiście obciąłem (10.11 wieczorem) o jakieś 5-10 cm - tak aby Koledzy, którym one przypadły mogli się ładnie zaprezentować i czego mam nadzieję ich właściciele nie mają mi za złe (część była przy tym obecna) ;)

Naprawdę nie ma się czego obawiać w skróceniu pierwotnej długości pasów o dobre 10-11 cm.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Lucjusz, ważna jest docelowa długość, nie tego, co odetniemy, bo można zepsuć pas.
Całkowita długość pasa kb (nie licząc zakładki na przeszycie koło klamry z wyłącznikiem) to ok. 105 cm, dziurka na sprzączkę 4 cm od końca.
 
 
Schrek
[Usunięty]

Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Faktycznie widziałem w TV, pasy się prezentują dobrze, ale...
jak pas się będzie zachowywać przy normalnym noszeniu, przez szyje i przez plecy?
czy go po prostu starczy???

Jestem ciekaw waszych spostrzeżeń.


Schrek
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Ależ oczywiście, 105 cm - to jest właściwa długość polskiego pasa nośnego kb Mauser wz. 98. Po prostu nie było inaczej; na szyję broń, przez plecy broń- bez najmniejszego problemu.

Długość pierwszowojennego jest większa jedynie o ok. 8 cm (kopia z Shipferfabrik to powtarza: 112-115 cm), co jest też zgodne z wczesnymi rys. poglądowymi z podręcznika 1918/1919 'Przewodnik żołnierza piechoty' por. St. Kary: pas nośny jest zapięty od dolnego bączka do kolby (str. 84 rys. 11) i można go 'skracać' na haczyk górnego bączka bez przepinania na otwór w kabłąku.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010   

Sarna napisał/a:
Lucjusz, ważna jest docelowa długość, nie tego, co odetniemy, bo można zepsuć pas.
Całkowita długość pasa kb (nie licząc zakładki na przeszycie koło klamry z wyłącznikiem) to ok. 105 cm, dziurka na sprzączkę 4 cm od końca.


Sprawa oczywista - swój skróciłem na 104 cm odejmując 1 cm na naciąg pasa. Skracając jednak na raty (po parę cm) w końcu też może okazać się zdradliwe gdy na 4-centymetrowym zakończeniu pasa w końcu wypadnie nam stary (poprzedni otwór pod sprzążkę). Warto uciąć pas raz a dobrze ;)

Schreku - pas zachowuje się normalnie. Jest go wystarczająco i z dużym naddatkiem przechodzi np. przez głowę z ubranym nań hełmem.
 
 
qrak
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 555
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Sarna napisał/a:
Długość pierwszowojennego jest większa jedynie o ok. 8 cm

Dlatego pozwolicie na razie nie będę skracał pasa.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Ja ciachnąłem na 102 cm. Wszystko Ok. Wygląda wreszcie normalnie, wszelkie funkcjonalności bez najmniejszych zakłóceń.

Po analizie fotografii niemieckich żołnierzy gdzie widac usytuowanie sprzaczek na pasie skróconym i zaczepionym o kabląk spustu szczerze wątpie iz niemieckie pasy były rzekomo dłuższe od polskich. Poprstu jest to niemożliwe przy tym sposobie zaczepiania i skracania.
Polecam dokonywać analizy fotografii a nie rycin. Aparat fotograficzny nie robi błędu, zaś rysownik czasami tak. ;-)

Za długie pasy są "reko", "passe" i "fe!"
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Można oczywiście stwierdzić, że pasy od Schipferfabrik są 'na wyrost' długie ale prawda jest taka, że są zgodne z niemieckimi 1898 i że nie da się ich skrócić 'po polsku'.

Karol, nieskrócone pasy wyglądają tak fatalnie (vide Bykowce '2010), że po prostu szkoda gadać.
Zapytaj Rafika, on ci chętnie pomoże.

Lucjusz, otwór na bolec sprzączki jest na 4 cm, więc skrócenie jest bezproblemowe, bowiem trzeba odciąć więcej niż te 4 cm (odpad idzie do kosza z wcześniejszym otworem).
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

W świetle tego zdjecia:



Oraz licznych zdjec podobnych - pasy z Shipperfabrik wymagają bezwzgledengo skrócenia.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Sarna napisał/a:
Lucjusz, otwór na bolec sprzączki jest na 4 cm, więc skrócenie jest bezproblemowe, bowiem trzeba odciąć więcej niż te 4 cm (odpad idzie do kosza z wcześniejszym otworem).


Tomek ja to wszystko wiem. Ostrzegam przed wielokrotnymi drobnymi przycinkami, które w efekcie mogą okazać się zgubne, gdyż wtedy mamy duże ryzyko, ze kolejny otwór moze nam wypaść na 4-cm zakończeniu pasa i niezbędne będzie jego przycięcie o kolejne 1-4 cm.

Polecam wiec ciąć raz a dobrze, bo potem ciężko przyciąć pas o 1-2 cm aby był on ładnie naciągnięty.
Ostatnio zmieniony przez lucjusz8 Nie 14 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mirek ł 


Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 348
Skąd: Pruszków
Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Do skrócenia pasa wystarczy ostry nóż , metrówka , dziurkacz lub inne narzędzie do zrobienia otworu na bolec , trochę wyobrażni i oczywiste chęci.
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Nie 14 Lis, 2010   

Mamy juz koniec zmagań z bronią zostaje jeszcze Ostrów Komorowo,proszę nasmarujcie swoje pasy czym sie da (najlepiej woskiem Daihmana ,woskiem pszczelim do skóry, (Lanolinom nie bójcie sie że ściemnieje one i tak sa ciemne).
Powieśc ie tye swoje karabiny po takim natłuszczeniu na klamce od drzwi na okres wyjścia do pracy niech ta skóra zapracuje i wtedy bedziecie mieli dokładny obraz jak i ile skrócić (proces ten proponuję powtarzać max przez okoó 2 tygodni) i bedzie naprawdę tak jak mam być.
Ostatnio zmieniony przez qrak Pon 15 Lis, 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Karenus
[Usunięty]

Wysłany: Pią 04 Mar, 2011   

Witajcie!
Wybaczcie, że odkopuje temat, ale chciałbym się dowiedzieć, czy w kurtce wz 19 była kieszonka na opatrunek osobisty?
Mam na myśli "dziewiętnastkę" używaną w 1939 roku.
Pozdrawiam!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group