C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne "CYTADELI"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Szabla u podoficerów innych broni niż kawaleria: w 1938/39 r
Autor Wiadomość
Maciek Nowak 

Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 684
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Przeglądając zdjęcia sierżantów/wachmistrzów na rozmaitych uroczystościach, ku swojemu zdumieniu zawsze dostrzegałem w ich szablach pochwę tzw. oficerską, z dwoma kółeczkami.

Czy to była kwestia mody, czy po prostu jako paradne wydawano pochwy "oficerskie"?

A może wszystko szło o krok dalej i w praktyce jako paradne wydawano w ogóle w całości szable takie jak oficerskie?

Chętnie poznałbym opinie lepszych znawców tematu ode mnie.

P.S. Mam też pytanie praktyczne - żabka szeregowego wz 31 nijak nie chce mi wejść na pochwe "dwukółeczkową", bo droge blokuje jej właśnie owo drugie kółeczko. A jednocześnie na zdjęciach z pochwami "oficerskimi" u podoficerów, mam wrażenie, że widziałem właśnie ją. Czy ktoś może mi zdradzić "trik" umożliwiający założenie takiej żabki pomimo dolnego kółeczka?
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Maciek, żabka zołnierska nie przelezie gdy mamy pochwę z dwoma kółeczkami.
Zabka do takiej pochwy musi miec mozliwośc rozpinania.

Kiedys bodaj Radek wstawiał fotke sierzanta podchorazego ( Bydgoska SP) gdzie widac było uzywanie zabki typu oficerskiego ( rozpinanej własnie).
 
 
Pathe 


Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 151
Skąd: GRH BMAP
Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Cytat:
Maciek, żabka zołnierska nie przelezie gdy mamy pochwę z dwoma kółeczkami.


Przelezie]:) Wystarczy mocniej pociągnąć. Jeśli nie idzie, to za wąsko uszyta. Kółka nie są na sztywno. Można używać albo wz.19 z rozpięciem z boku, albo wz.31 - bez problemu da się założyć.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Szable były zawsze produkowane, sprzedawane, wręczane jako kompletne z żabką i temblakiem. Robota płatnerza wykończona przez rymarza.

Problem tkwi właśnie tu: współczesny brak skompletowania całości dotyczy w dużej mierze nie tylko szabel 'kominkowych'. Zauważcie, jaki stan występuje najczęściej w muzeach, nawet przy bardzo dobrym zachowaniu eksponatu w 'metalu'.
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Dokładnie to co Tomek napisał ,robota kowalska za Chińskiego Boga nie wlezie do żabki
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Tych szabel z dwoma koluszkami (taka jest prawidłowa nazwa) nie wydawano. Podoficerowie wyposażeni byli etatowo w szable skarbowe, w wersji dla szeregowych (takie, jakich chwilowo używano w danym pułku, niejednokrotnie obcego pochodzenia), natomiast mieli prawo posiadać prywatne szable pozasłużbowe. Od oficerskich różniły się tym, że ich oprawa była niklowana, a nie mosiężna. I jak to zwykle w naszej armii bywało, a w broniach jednych w szczególności, spotyka się często szable, które były własnością podoficerów, wyglądające zupełnie jak oficerskie wz. 21/22.

Nie ma potrzeby za wszelką cenę pchać pozasłużbowej szabli w żabkę dla szeregowych. Od grudnia 1931 r. wolno było podoficerom zawodowym, absolwentom i uczniom wszystkich szkół podchorążych nosić żabki typu oficerskiego poza służbą (Dz. R. MSWojsk. nr 35 poz. 459 z dnia 16 grudnia 1931 r.).
 
 
Maciek Nowak 

Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 684
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Dziękuję za informację.

Problem polega jednak na tym, że widziałem sporo zdjęć z lat 30. przedstawiających podoficerów (od sierżanta wzwyż) w sytuacjach oficjalnych (uroczystości wojskowe i państwowe, gdzie pojawiają się w szyku) z szablą dwukoluszkową. I właściwie żadnego zdjęcia takiego starszego podoficera z szablą jednokoluszkową.

Tak przy okazji - w jakich sytuacjach oficjalnych podoficer starszy (od sierżanta wzwyż) w ogóle występował przy szabli? Właśnie mnie zafrapował fragment "Płomiennych serc" (chociaż to tylko film), gdzie sierżant Zwardoń, występując w szyku jako przełożony składających przysiegę żołnierzy występuje bez szabli
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Mogło tak być z prostego powodu - jeśli podoficer miał własną szablę, to używał jej również w służbie, przy oficjalnych wystąpieniach, co było powszechnie tolerowane.

W broniach jezdnych szabel używali wszyscy i niemalże zawsze ;) Jak było w piechocie, nie mam pewności, nie chcę zgadywać. Na pewno oficerowie, a jak z podoficerami było, nie wiem.
Dlaczego napisałem niemalże? Bo np. wyjątkiem od tej zasady był adiutant, który szabli nie dobywał, a salutował dłonią.
 
 
Schrek
[Usunięty]

Wysłany: Pią 10 Maj, 2013   

No właśnie a czy wiadomo skąd się to wzięło?
Myślę o kwestii nie dobywania szabli przez adiutanta?
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Pią 10 Maj, 2013   

Z Regulaminu Służby Wewnętrznej ;)

Skąd historycznie, nie wiem. Wiem za to, skąd wzięły się sznury naramienne u adiutantów.
 
 
Schrek
[Usunięty]

Wysłany: Sob 11 Maj, 2013   

Cytat:
Z Regulaminu Służby Wewnętrznej ;)


Tey serio??? ;-)

Cytat:
Skąd historycznie, nie wiem. Wiem za to, skąd wzięły się sznury naramienne u adiutantów.


Skąd bo kiedyś ktoś mi to tłumaczył ale chyba mi z głowy wyleciało.
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Nie 12 Maj, 2013   

Ponoć stąd, że adiutant musiał pisać, jako oficer sztabowy i na zakończeniu sznurów miał właśnie ołówki do pisania. Na sznurze zaś mógł oprzeć rękę w trakcie redagowania meldunku, itd. Ale ile w tym prawdy, nie wiem...
 
 
Jeager 


Dołączył: 24 Cze 2005
Posty: 377
Skąd: Trembowla
Wysłany: Pon 13 Maj, 2013   

piotrek napisał/a:
Ponoć stąd, że adiutant musiał pisać, jako oficer sztabowy i na zakończeniu sznurów miał właśnie ołówki do pisania. Na sznurze zaś mógł oprzeć rękę w trakcie redagowania meldunku, itd. Ale ile w tym prawdy, nie wiem...


Ksyk pisał o tym w swoich wspomnieniach, że tak to było w epoce napoleońskiej.
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Pon 13 Maj, 2013   

Tak, dokładnie o czasy napoleońskie chodzi.
 
 
Maciek Nowak 

Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 684
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2014   

Odswieżając temat... Panowie, czy najpopularniejsza wersja szabli podoficerskiej, tzn taka jak oficerska z wyglądu, lecz z niklowaną rękojeścią, miała drucik oplotu mosieżny, czy także niklowany ("srebrny")?
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2014   

Obstawiam mosiądz, ale najlepiej jak Adam sprawdzi w swojej mądrej kieleckiej książce o szablach. Na pewno są tam takie egzemplarze opisane.
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Śro 24 Wrz, 2014   

Zerknąłem do katalogu szabel jednej z prywatnych kolekcji. Na cztery sztuki szabel podoficerskich, trzy mają oplot mosiężny, jedna srebrny.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Śro 24 Wrz, 2014   

Piotrze, czy wszystkie cztery mają przepisową niklowaną rękojeść?
 
 
piotrek
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Wrz, 2014   

Muszę sprawdzić ;)
 
 
Pathe 


Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 151
Skąd: GRH BMAP
Wysłany: Czw 30 Paź, 2014   

Jak badałem temat przy budowie swojej, to większość szabel wz.21 w wersji podoficerskiej miała drewniany trzon o długości 12 cm, lakierowany na czarno i wymodelowanym w poprzeczne karbowania bez oplotu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group