C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne "CYTADELI"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ArturS
Nie 10 Maj, 2020
WARSZAWA-ZACHOD
Autor Wiadomość
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 16 Paź, 2012   

polecam fascynującą lekturę - mjr Stanisław Thun (1894-1944), w l. 1932-39 kierownik Głównej Księgarni Wojskowej -
http://www.google.com/img...m%3Disch&itbs=1
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Czw 18 Paź, 2012   

Tablica poświęcona płk Józefowi Spychalskiemu, d-cy Baonu Stołecznego;
miejsce aresztowania przez Gestapo - Kraków, fasada kamienicy przy ul. Dietla 32,
niestety brak informacji o Baonie...

znak Polski Walczącej
PŁK JÓZEF SPYCHALSKI
„LUTY”
KOMENDANT KRAKOWSKIEGO OKRĘGU
ARMII KRAJOWEJ
ZOSTAŁ W TYM DOMU 24 MARCA 1944 R.
ARESZTOWANY WRAZ Z OFICERAMI SZTABU
ZGINĄŁ ZAMORDOWANY PRZEZ NIEMCÓW
KRAKÓW DNIA 20.XI.1982.

http://www.google.com/img...%3Divnso&itbs=1
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pon 26 Lis, 2012   

REWELACJA!

Dostaliśmy cudowny list od córki kpt. Leona Pieczyńskiego (kadra stała Baonu), d-cy 3 komp., jedynego d-cy, który przeżył wojnę:

Oczywiście zdjęcie jest z 3 maja 1937 r., znane ujęcie pocztu sztandarowego na czele 1 komp. reprodukowaliśmy w kalendarzu na ten rok -
http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/140978:2/
- to ujęcie o pół minuty wcześniejsze od nadesłanego.

Baon Stołeczny
1 komp - d-ca kpt. Wacław Sikorski (poległy 24 IX, Stare Babice, cm. Kwirynów)
2 komp - d-ca kpt. Czesław Daczkowski (poległy 18 IX Blizne, Cm. Wojsk. Powązki)
3 komp - d-ca kpt. Leon Pieczyński

Muszę koniecznie odpisać i posłać kalendarze... niestety w korespondencji brak nr. tel.

Ciekawe, że córka kpt. Pieczyńskiego nosi nazwisko d-cy 1 psp., Zygmunta Krudowskiego...
http://audiovis.nac.gov.p...7ce212edcb1d84/
Ostatnio zmieniony przez Pon 26 Lis, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pon 26 Lis, 2012   

kpt. Leon Pieczyński (ur. 10.02.1902), kpt. sł. st. piech. (ze starszeństwem z dn. 1.01.1935, nr. 37)
VIII 1922 - kończył kurs szkoły podchorążych piechoty.
IX 1922 - mianowany ppor. sł. st. piech., służył w 63 pp. Zweryfikowany w 1923 w stopniu por. sł. st. piech. z starszeństwem od 1 X 1922.
1925 - przeniesiony z 63 pp do KOP, gdzie pełnił funkcję d-cy plutonu w kompanii granicznej
III 1930 - przeniesiony z KOP do 69 pp w Gnieźnie
III 1931 - przeniesiono go z 69 pp do 11 pp w Tarnowskich Górach
1 I 1935 - awansowany do stopnia kpt. sł. st. piech.
1936 - przeniesiony do Batalionu Stołecznego w Warszawie na stanowisko d-cy kompanii
1937-1939 - d-ca 3 kompanii w Batalionie Stołecznym
IX 1939 - bierze udział na stanowisku d-cy 3 kompanii Batalionu Stołecznego. Uczestnik walk w obronie Warszawy na odcinku obrony „Warszawa-Zachód”.
12/13 IX 1939 w walkach w rejonie Babic. W dniu 13 IX 1939 podczas bombardowania m. p. batalionu przez samoloty niemieckie zostaje ranny a następnie odesłany do szpitala.
Dalsze losy n/n
 
 
parzydar 

Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 837
Skąd: Warszawa - Bemowo
Wysłany: Pon 26 Lis, 2012   

Prawdziwa sensacja. Trzeba koniecznie nawiązać kontakt.

Szybkie przeszukanie w internecie polazło, że Pani o takim nazwisku jest we Wrocławiu adwokatem. Mogę spróbować zdobyć numer telefonu.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1218
Skąd: Sanok
Wysłany: Pon 26 Lis, 2012   

To jest wiadomość! Dla takich chwil warte są wszystkie wyrzeczenia.
Koniecznie należy nawiązać bliższy kontakt i oficjalnie zaprosić na przyszłe wydarzenia związane z historią BS.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 3968
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 26 Lis, 2012   

Nasz sygnał idzie w świat, jest czytelny i bardzo dobrze rozumiany. Ogromnie miła odpowiedź.

Idziemy i rozwijamy się w najlepszym z możliwych kierunków, w czym ten list jeszcze bardziej mnie utwierdza.

Niezwykłe.
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Śro 28 Lis, 2012   

ArturS napisał/a:
Nasz sygnał idzie w świat, jest czytelny i bardzo dobrze rozumiany. Ogromnie miła odpowiedź.

Niezwykłe.


Jest to bardzo miłe że zostajemy zauważeni , może nie tyle my co nasze wyrzeczenia i wkład jaki wnosimy w naszą pasję niekiedy ponosząc na dalszy plan obowiązki rodzinne że o budżecie nie wspomnę.
 
 
Maciek Nowak 

Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 652
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Śro 28 Lis, 2012   

Co prawda, tego 11 listopada mnie zabrakło, ale jestem niezwykle wzruszony tym listem - to wlasnie jedna z takich magicznych chwil, kiedy człowiek uświadamia sobie po co robi to co robi i dlaczego tak bardzo warto.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 3968
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Śro 28 Lis, 2012   

Szanuje opinię, ale z drugiej strony nigdy nie miałem uczucia, ze angażując się w te pasję ponoszę "wyrzeczenie".

Zgadzam sie , nie tyle "my " co zamysł, cel i efekt naszej pracy ( nikt nam niczego nie dał) i uczucie satysfakcji i dumy jest jak najbardziej na miejscu.
 
 
marcin1939
[Usunięty]

Wysłany: Śro 28 Lis, 2012   

Bardzo miły, choć zaskakujący list. Dla takiego listu, czy szmerku widzów na Nowym Świecie warto kolejny raz kłuć się w palec przyszywając podhalanki do patek, lub patki do kołnierza...

PS.
Darku, zapewne córka Pana Kapitana urodziła się przed wojną i nie sądzę, by była jeszcze praktykującym adwokatem. Trop może być jednak słuszny z racji wielopokoleniowych rodzin prawniczych... Myślę, że nawet list mogła napisać "pod dyktando" osoba z kolejnego pokolenia (wnuk, wnuczka....?).
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1218
Skąd: Sanok
Wysłany: Śro 28 Lis, 2012   

Podobnie jak Marcin przypuszczam, że list mógł być pisany pod dyktando - przez kogoś z młodszego pokolenia. Słownictwo, forma - są jednak klasyczne, tamte.

ArturS napisał/a:
Szanuje opinię, ale z drugiej strony nigdy nie miałem uczucia, ze angażując się w te pasję ponoszę "wyrzeczenie".


Nie chcę aby mnie źle zrozumiano. Pisząc o wyrzeczeniach nie miałem na myśli jakiejś gloryfikacji siebie i swoich działań, robienia z siebie męczennika itp. Tak po prostu, po ludzku przemknęły mi przez myśl te lata wyjazdów, czasu, środków - często potwornego zmęczenia. Nie ma co ukrywać czasem "kombinacji alpejskich" w pracy i w domu. Nikt jednak nas do tego nie zmusza. Robimy to z własnej i nieprzymuszonej woli. Myślę, że nikt z nas (jak Was znam) nie pozwoliłby sobie na gadki o wyrzeczeniach przy kombatancie, świadku tamtych trudnych dni. Za dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze wyrzeczenia to nic przy Ich poświęceniu i gotowości do oddania wszystkiego co mieli najcenniejsze dla Ojczyzny.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Czw 29 Lis, 2012   

Słuchajcie, nie ma co, jedziemy dalej; odpisałem, dopakowałem kalendarze i wysłałem do do p. Marii do Wrocławia z prośbą o pilny kontakt.
 
 
parzydar 

Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 837
Skąd: Warszawa - Bemowo
Wysłany: Pon 03 Gru, 2012   

W sobotę byłem na Targach książki historycznej. Zakupiłem bardzo interesującą książkę:
"Żołnierze września 1939. Rok 1939 w wojskowych materiałach archiwalnych". Wydana przez Wydawnictwo Zp i CAW. Zawiera ok 100 relacji dowódców i szeregowych z walk 1939 r wraz z licznym zdjęciami. Jest tam wiele relacji spisanych jeszcze w okresie wojny w Sekcji Historycznej Oflagu VII A w Murnau.

A teraz najważniejsze - jest tam również zamieszczony fragment pamiętnika mjr. Jacka Decowskiego od dnia 15/09 do 27/09. Całość relacji według metryki znajduje się w IPMS w Londynie. Oprócz tego jest niemiecka mapka ataków na Boernerowo w 1939 r oraz reprodukcja dokumentu-wniosku o przyznanie VM podpisanym 24/09 przez płk. Tewzadze.
Zrobię skan to udostępnię zainteresowanym.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 04 Gru, 2012   

Ciekawe, czy pamiętniki są znane najbliższej rodzinie Decowskich...

Darek, to jest seria wydawnicza CAW "Pamiętamy. Rok 1939 w wojskowych materiałach archiwalnych"
Tom I, 2009 -
http://allegro.pl/zolnier...2827053311.html
Tom II, 2012 -
http://allegro.pl/zolnier...2775879389.html
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 04 Gru, 2012   

Niezwykła sprawa:

Major Decowski w ostatnim zdaniu swego pamiętnika zawarł informację, że dowódca 9 komp. III/26 pp, por. Feliks Szawłowski, został przez Niemców zamordowany. Pisze też, że porucznik był im 'znany', co należy chyba rozumieć, że mocno dał im się we znaki...

Jak wynika z rocznika ofic. 1939 (marzec), gdy mjr Decowski był d-cą II komp. lwowskiego 19 pp, por. F. Szawłowski był d-cą plutonu w 3 komp. granicznej bat. KOP "Kopyczyńce"!

---
Warto pamiętać skąd do Baonu Stołecznego przyszedł po 5 latach służby kpt. Leon Pieczyński: 11 pp Tarnowskie Góry - to najważniejsze miasto Górnego Śląska, przed wojną przygraniczne, b. niespokojne, o jednej z największych kolejowych stacji rozrządowych Europy -
http://www.mapywig.org/m/...WICE_300dpi.jpg
To także największe ludnościowo miasto w Polsce, w którym władzę wykonawczą sprawuje burmistrz, a nie prezydent miasta.
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Pią 07 Gru, 2012   

Z rozmów jakie prowadziliśmy w trakcie spotkań z naszymi kolegami Jackiem ,Radkiem czy Michałem wynika że jeśli chodzi o KOP to Niemcy byli bardzo wrazliwi na punkcie tej formacji,przykładem jest fakt zamordowania trzech kopistów ze schronów z Nowogrodu.Zatem fakt zamordowania i tego oficera nie dziwi biorąc pod uwagę że napewno został rozpoznany i sprawdzony pod wzgledem przebytej słuzby.
 
 
parzydar 

Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 837
Skąd: Warszawa - Bemowo
Wysłany: Pią 07 Gru, 2012   

Pod Nowogrodem nasi skosili wielu Niemców, broniąc się umiejętnie i zaciekle w poszczególnych bunkrach. Stąd zapewne wzięła się żądza natychmiastowego odwetu ze strony Niemców. Przypuszczam, że podobnie było i w tym przypadku, tak jak pisał Tomek.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pią 07 Gru, 2012   

No właśnie, wg. struktury sprzed 1927 r., kpt Leon Pieczyński pełnił funkcję d-cy plutonu w kompanii granicznej 9 batalionu KOP "Nowogródek" w Klecku (dowództwo w Baranowiczach).

Podobno bardzo nie lubił o tym wspominać ani rozmawiać - w przeciwieństwie do Baonu Stołecznego, w którym służbę pełnił z zaszczytem i z ktorej był b. dumny...
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pią 21 Gru, 2012   

Uwaga, uwaga - nadeszła wielka chwila - wiemy już jak wyglądali wszyscy oficerowie kadry stałej Baonu Stołecznego: pani Maria przysłała reprodukcję fotografii, rozszyfrowałem na niej wszystkich najważniejszych, konfrontując z ksero artykułu kpt. Antoniego Wolfa z WTK z 8.12.1968 r. -


siedzą od lewej:
1. oficer gosp.-mat., kpt. Tadeusz Gąsiorowski
2. d-ca 1. komp., kpt. Wacław Sikorski
3. oficer mobilizacyjny, kpt. Ludwik Szczygielski
4. z-ca d-cy, mjr. Jan Brachaczek
5. d-ca Baonu, mjr. Józef Spychalski (widać VM)
6. oficer gospodarczy, kpt. int. Antoni Wolf
7. d-ca 2. komp., kpt. Czesław Daczkowski
8. d-ca 3 komp., kpt. Leon Pieczyński
9. NN

stoją od lewej:
trzeci, d-ca 1 plut. 3 komp., por. Wiktor Orczewski (oddany przyjaciel kpt. Pieczyńskiego)
czwarty, adiutant d-cy, por. Władysław Dworzanowski (widać sznur adiut.)

Na deser fot. kpt. Leona Pieczyńskiego towarzyszącego min. spr. zagr. Rumunii Grigorie Gafencu przed frontem BS Kujawsko-Pomorskiego, z dn. 5 marca 1939 r. -

od lewej: płk. Dunin-Wolski (pierwszy d-ca 1 dak), gen. bryg. Henryk Krok-Paszkowski (z-ca d-cy DOK I Warszawa), kpt. Leon Pieczyński
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group