C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne "CYTADELI"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mauser
Autor Wiadomość
Mario
[Usunięty]

Wysłany: Śro 12 Lis, 2008   

Tak, z tym że poluje już na nie kilka osób w tym dwóch moich znajomych, więc cena tego łoża może być astronomiczna O_O. W każdym bądź razie, z pewnością lepszym wyborem byłoby tamto łoże ponieważ nie trzeba już przy nim zbyt wiele grzebać. Dostosowanie turka to dość pracochłonne zajęcia, ale jak najbardziej warte efektu :)

Pozdrawiam,
Mariusz
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Czw 13 Lis, 2008   

Proponuje zeby sie nie licytowac generalnie załozenie jest takie jesli widzimy ze ktos pierwszy zalicytował z naszych znajomych to uszanujmy to i nie podbijajmy sobie ceny
Pozdrawiam
 
 
czerwin
[Usunięty]

Wysłany: Czw 13 Lis, 2008   

Raz jeszcze dziękuje panowie. Na razie brak ofert. Rozmawiałem z facetem i powiedział, że będzie miał jeszcze takie łoża w przyszłości więc mogę poczekać. Z pewnością nawiedzę was jeszcze na innych tematach forum. Pozdrawiam :)
 
 
czerwin
[Usunięty]

Wysłany: Pią 05 Gru, 2008   

Witam to znowu ja. Nabyłem już łoże od pierwszowojennego niemieckiego mausera i odlew z aluminium . W związku z tym mam do państwa szereg pytań.

1. Czy nie ma innego sposobu na sklecenie lufy z komorą niż gwintowanie. Nie da się np. przykleić? i czy wtedy lufa nie będzie wystawała za daleko?

2. Wygładzać powierzchnie części odlewów czy raczej nie ryzykować ich zniekształcenia? jak ważna jest tutaj

Nie mam bladego pojęcia jak to zrobić i boje się zaczynać żeby tego normalnie po ludzku nie spartolić.

Jeśli możecie dać jakieś porady, jak się do tego zabrać to byłbym niezmiernie wdzięczny. Pozdrawiam :)
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Pią 05 Gru, 2008   

1. Jaką masz replikę lufy?
2. Od kogo masz odlew?
3. Większe nadlewy glinu piłujesz grubym pilnikiem np. w imadle (idzie szybko). Oczywiscie wszysko (a szczególnie pooksydowane) dobrze jest łapać w imadle przez kawałek materiału, skóry itp. Unikniesz w ten sposób niepotrzebnych rys, sladów, odcisnięć.
Potem wykończeniówka drobnym pilniczkiem modelarskim i/lub papierem ściernym róznej grubości. W niektórych momentach przydaje się też wiertarka (np. otwór w kabłąku pod skracacz do pasa). Trochę zabawy jest też z wykonaniem otworów pod śruby - jeśli zależy ci aby ich łepki schowały się w odlewie magazynka.
4. Malowanie glinu należy zacząć od odtłuszczenia powierzchni np. benzyną ekstrakcyjną. Potem dobry podkład (bodaj kwasowy/kwasochłonny? - zapytaj w mieszalniach lakierów) aby farba od razu nie schodziła z odlewu płatami. A na koniec ładny czarny mat.
 
 
czerwin
[Usunięty]

Wysłany: Pią 05 Gru, 2008   

1. Nie wiem jaka to replika lufy, nie znam się na tym, nie wiem jakie mam do wyboru :) Zamówiłem dwa odlewy, z czego jeden przyszedł prosto z formy, a drugi miał zrobiony otwór lufowy i dwie wywiercone dziury w poprzek, niewiadomego przeznaczenia.

2. A. Frankowski (mauser 98 długi)

3. Większość roboty z piłowaniem już poszła i elementy zaczynają do siebie mniej więcej pasować. Wiem że otwory w kabłąku i zaraz za spustem należy wywiercić pod śruby. Co to jest skracacz do pasa i gdzie się znajduje?

4. Malowanie zostawiam na później, gdyż teraz się nie wyrobię, ale dzięki za rady.

Zdjęcia tego co zrobiłem wyślę później i wtedy powiecie co jeszcze poprawić.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 1266
Skąd: Sanok
Wysłany: Pią 05 Gru, 2008   

czerwin napisał/a:
Co to jest skracacz do pasa i gdzie się znajduje?


To klamra służąca do szybkiego skracania pasa przy kb.

Przepinało się ją z kolby na otwór w kabłąku.

Oczywiście mozesz się w to nie zagłębiać i założyć pas standardowy (bez tych wszystkich "utrudnień").
 
 
Łuki
[Usunięty]

Wysłany: Śro 05 Maj, 2010   

Ostatnio w DAKu przymierzamy się do wymiany naszych Mauserów 98k ASG na takie jakie faktycznie powinny być. Zgodnie z informacjami jakie posiadaliśmy pierwotnie miały to być wz.29 i nie byłoby żadnego problemu - mamy dostawce części. Jednakże NAC ostatnio nam sporo namieszał i okazało się, że po 1935 roku 7DAK wyposażony był w kbk wz.98PWU. I tu pojawił się duży problem. O ile z łożami nie będzie problemu to tak już będziemy mieć z okuciami. Nasz dostawca ich jeszcze nie robi.
Czy któryś z kolegów dysponuje namiarami na producenta okuć do takowego kbk? Wcześniej w tym wątku widziałem namiary, ale tylko do producentów zamków i luf.
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Śro 05 Maj, 2010   

Niestety jeśli chodzi o okucia do 98PWU nie dysponujemy zadnymi namiarami na producenta okuć , musicie sami próbowac pozyskać.
 
 
Karenus
[Usunięty]

Wysłany: Nie 12 Gru, 2010   Mauser w 14pp

Witajcie.

Zbliżam się wielkimi krokami do zakupu pierwszych elementów do rekonstrukcji broni.

Żeby nie popełnić błędu i nie kupić niepotrzebnych rzeczy, chciałem się dowiedzieć,
jaka broń dominowała w 14 Pułku Piechoty z Włocławka we wrześniu 1939 roku?
Wiadomo, że w latach trzydziestych zrezygnowano z masowego uzbrajania piechoty w karabinki wz 29 i powrócono do karabinów.

Chciałbym Was poprosić o pomoc w znalezieniu informacji.

Czy w 14pp także zrezygnowano z tej mody, czy w ogóle karabiny kiedykolwiek były wymieniane na karabinki?
Jeżeli we wrześniu 1939 roku 14pp szedł z karabinami, to jakimi? k98, k98/a, k98az, k98 PWU?
Jak to powiedział mój dziadek, syn żołnierza 14pp, "chłopie, takie jaja z tym wszystkim były, że mnie nie pytaj".
Niestety żadnych zdjęć żołnierzy 14pp z widocznym uzbrojeniem nie posiadam, jeno standardowe, pamiątkowe zdjęcia
(znany schemat: tylny rząd stoi, środkowy rząd siedzi, w środku dowódca + jakiś oficjel, z przodu trzech/czterech leży na ziemi :) ).

Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam.
 
 
bolas 


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 890
Skąd: Strzelcy Kaniowscy
Wysłany: Sob 09 Lip, 2011   

Odgrzeję stary temat, bo mnie naszło ostatnio żeby czymś sobie wypełnić jednak ładownice. Kiedyś miałem łuski w łódkach oryginalnych, później zrezygnowałem z tej opcji. U paru osób na rekonstrukcjach widziałem, że czasami mają współcześnie zrobione "atrapy" patronów w niemieckich łódkach. Jakieś takie wizualnie identyczne, ale zrobione w calości z jakiegoś miękkiego metalu. Nie robiliście tego może ? Zastanawiam się gdzie by szukać ...
 
 
Ali
[Usunięty]

Wysłany: Czw 19 Cze, 2014   Kolor łoża kbk wz.29

Panowie mam do was takie pytanie. Otóż posiadam ładna kopie łoza do kbk wz.29 z drewna bukowego ale w stanie surowym tzn. niczym nie zakonserwowaną. Kilka stron wcześniej ktoś polecał zastosowanie tylko pokostu lnianego. Ok, ale po takim malowaniu łoże nabierze koloru żółtego i nadal będzie bardzo jasne. Mam w ten sposób zakonserwowany trzonek od łopatki. Gdy przeglądam zdjęcia to owszem zdarzają się i takie jasne łoża ale większość jednak jest ciemna, np: http://audiovis.nac.gov.p...1247bef30a7495/
Czy one na pewno nie były bejcowane?
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Czw 19 Cze, 2014   

Cześć. Łoże do Kbk wz.29 powinno być jasne z prostej przyczyny były to nowe karabinki wydane w końcówce lat 30-stych,inaczej się sprawa ma jesli chodzi o Kbk PWU 98 lub Kb wz.98 .Popatrz na nasza galerię postaci http://www.cytadela.aplus.pl/postac15.htm
 
 
Ali
[Usunięty]

Wysłany: Czw 19 Cze, 2014   

Ok, dzięki.
A czy wiecie może czy rzeczywiście nowe kolby były fabrycznie konserwowane tylko pokostem lnianym?
 
 
RAFIK
[Usunięty]

Wysłany: Pią 20 Cze, 2014   

TYLKO POKOSTEM WIDZIAŁEM PARĘ SZTUK JAK I SAMYCH KOMPLETNYCH JAK I SAMYCH ŁÓRZ
 
 
Ali
[Usunięty]

Wysłany: Pią 20 Cze, 2014   

Dzięki. W takim razie biorę się za pokostowanie.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 23 Cze, 2014   

Stosowanie pokostu w wojsku do konserwcji elementow drewniancyh broni i wyzposazania było BEZWGĘDNIE NAKAZANE!!!! w instrukcji o konserwcji broni.

Konserwacja to zespół powtarzalnych okreswo cznnosci, nie zas czynnosc jednorazowa.

O ile rekonstruktor chce aby jego replika wyglądała jak "karabin wojskowy" a nie " sucha, brzydka reko- strzelba" musi też tak okresowo robić.
Wcieranie wykonuje się gołą ręką lub szmatką na zimno - 2-3 razy do roku w naszych warunkach "eksploatacji" jest wystarczajace.
Zmiany koloru nie ma nigdy - nawet po kilku latach praktykowania zabiegu.
Pokost jedynie ociepla optycznie barwę, uwypukla słoje i nadaje drewnu lekko szklisty połysk - co jest własnie efektem porządanym.
W zaleznosci od gatunku drewna moze sie pojawic zaciemnienie ale tylko w miejscu poprzecznego cięcia- a wiec a plaszczyznach łoza czy kolby - brak własciwię takich sytuacji.

Do nadawania drewnu oczekiwanych barw stosowano zarówno wtedy i stosuje sie obecnie bejce.
Pokost służy:
-w procesie technologocznym produkcyjnym do impregnacji (na gorąco jednorazowo)
- w użytku bieżącym - okresowej konserwacji ( wcieranie na zimno jw kilka raz do roku)

Zanim użytkownik ukończonej repliki przystapi do okreswej konserwacji , najpierw surowy przedmiot należy upodobnic do wyglądu karabinu nowego. Trzeba nadać surowemu drewnu własciwą barwę poprzez zabejcowanie.

W celu nadania barwy jasno zółtej - typowej dla KBk wz 29 dobrze jest zastsować bejcę "jasny orzech".
Jesli chcemy nadać drewnu kolor ciemniejszy - szczególnie rekomendwany do kb wz 98 czy kbk wz 98 - dobry efekt da zastosowanie bejcy " średni orzech".
Intensywność barwy uzyskuje sie poprzez nakładanie kolejnych warstw bejcy, stąd także należy uważać aby nie przedobrzyć z iloscią nakaldanych warstw podchodząc do sprawy niecierpliwie i chcac bejcowanie wykoanc "za jednym zamachem".... Im wiecej wartstw bejcy, tym kolor ciemniejszy.
Bejcując poczekać aż warstwa bejscy wyschnie i samemu ocenic czy kładziemy kolejną warstwę - czy wystarczy.
Dopiero po zabejcowaniu własciwym kolorem dawać pokost.
Pokost włachałania sie znakomicie, i na jedynym pierwszym razie sie nie skończy.
Będzie to po bejcowaniu dobrych kilka zabiegów, które z biegiem czasu i uzytkowania dopiero będzie można nazwać " konserwacją".

Samo tylko zapokostowanie surowego drewna nie da oczekiwanego efektu.
Łoże niezabejcowane na własciwy kolor będzie wygladać zawsze nienaturalnie, jak niedokończone.
Potem wołają: " teee, Albinos!" :-)
A nie porzebne to chyba nikomu.
 
 
Ali
[Usunięty]

Wysłany: Wto 24 Cze, 2014   

Dzięki Artur, jak zawsze jesteś nieocenionym źródłem informacji.

Oczywistym jest że jedno pokostowanie nie załatwi sprawy. Na innym z forum znalazłem taką instrukcję konserwacji. Chyba się do niej zastosuje.
Cytat:
Klasycznie miało to konserwowanie wyglądać tak:
- na świeżo zrobioną osadę olej lniany wcierany ręką codziennie przez tydzień
- potem raz na tydzień przez miesiąc
- następnie raz na miesiąc przez rok
- potem już bez zbytniego potu, raz na rok przez wieczność (stare łoża drewniane od kilkuset lat trzymają się nieźle - jeśli konserwowane)

Wcieranie ręką drobnych ilości oleju lnianego by zapewnić wzrost temperatury i zwiększyć płynność oleju (ja wcierałem tak nierozcieńczany terpentyną olej). Oleju ma być tylko tyle by zapełnić pory drewna i nie pozostawić filmu blokującego dostęp powietrza zapewniającego schnięcie wtartego oleju.
Nie wiem na ile możliwe jest podgrzewanie oleju lnianego (gotowanie) dla polepszenia polimeryzacji.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Wto 24 Cze, 2014   

Mieliśmy podobny problem z elementami drewnianymi naszej repliki rkm wz 28. Chwyty i kolba wprawdzie nie "albinotyczne", lecz ładnie zabejcowane na średni orzech, lecz były "suche" i matowe. Wykonałem ok 4-5 wcierań pokostu na zimno ( kolejno po wschnieciu kazdej poprzednij warstwy) i pojawił się widoczny efekt na plus. Obecnie wystarczy to zrobić mniej wiecej raz na pół roku.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 4042
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Śro 29 Paź, 2014   

Warto też chyba pogadać nieco o sposobie oksydowania krabinow i karabinkow Mausera bedacych na uzbrojeniu WP.
Znane sa egzmeplarze z całkowicie zaoksydwoanymi na czarno czesciami metalowymi, inne z kolei maja srebrzyście polerowane zamki, gdzie indziej z kolei widzimy fabrycznie zamierzony efekt, gdzie oksydowana jest tylko lufa, baczki, szczerbinka, kabłąk. Natomiast obsada i cały zamek wraz z wyrzutnikiem oraz nasadą bagnetu i wycior sa celowo fabrycznie wykończone tylko przez polerownaie bez oksydowania , czyli lśniąco srebrzyste....

Tak jest i było , bo tak to widać.

Pytanie natomiast czy próbowaliście może to jakoś systematyzować? Od czego mogą zalezeć te obserwowane różnice w wglądzie wykończenia broni?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group