C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne Stowarzyszenia Historycznego "Cytadela"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
"Przy piechocie fajno jest..."
Autor Wiadomość
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012   "Przy piechocie fajno jest..."

Rekonstrukcja ćwiczeń wojskowych oraz nabywanie umiejętności praktycznych obecnych w dawnym wojsku to dla uczestników jedne z najwspanialszych przygód, relacjami z których postaramy się w miarę na bieżąco dzielić.

Ćwiczenia zimowe na terenie Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie,
11-12 lutego 2012



Uczestnicy ćwiczeń zimowych przed budynkiem CWPiech w Rembertowie

Doroczne ćwiczenia zimowe „Cytadela” odbyła w lutym 2012 roku na terenie przedwojennego Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. Lutowe dni dostarczyły prawdziwie zimowych warunków. Temperatura powietrza wahała się w granicach ok. – 20C , -10 C co nie przeszkodziło stawić się przybyłej nie tylko z okolic, lecz z odległych miast kraju naszej drużynie piechoty w liczbie 15 ćwiczących.

Pierwszy dzień ćwiczeń poświecono procesowi praktycznego nabywania umiejętności strzeleckich. W okresie międzywojennym uważano iż „żołnierz dobrze wyszkolony to taki, który dobrze strzela”. Realizując odtwórstwo postaci historycznych wraz z ich umiejętnościami - wobec tak prosto i dobitnie sformułowanej opinii nie wypada dyskutować. Wypada tylko jedno - ruszyć na strzelnicę.



Wzorując się na przedwojennych wytycznych pierwsze strzelanie szkolne odbyliśmy z karabinków sportowych. Celem zajęć było skoncentrowanie się na uzyskaniu jak najlepszego skupienia. Strzelano do 10 pierścieniowych tarcz- takich samych, które służyły do nauki strzelania ponad 70 lat temu.



Ten ów z nas wzdychał za choćby „Radomką”, niestety wystarczyć musiał sprzęt aktualnie znajdujący się na strzelnicy, szybko jednak westchnienia z powodu braku „choćby Radomki” na dobre przysłoniły sportowe emocje jakie wyzwala strzelectwo.



Po strzelaniu odwiedzono zachowane i dostępne obiekty CW Piech. Niestety niemożliwym tym razem okazało się zwiedzenia koszar 3 Baonu Strzelców. Tu zadowolić się trzeba oglądając je w archiwalnych materiałach dotyczących budownictwa wojskowego i kwaterunku wojskowego z początku lat 30-tych. Następnie wysłuchano wykładu przybliżającego uczestnikom czym było w latach 1931-1939 Centrum Wyszkolenia Piechoty, jak wyglądały jego początki oraz czym zajmowano się w jego murach i na jego poligonach w dwudziestoleciu międzywojennym.



Zwiedzono wartownię i bramę wjazdową do CW Piech , zachowane budynki mieszkalne dla kadry oficerskiej i podoficerskiej, okazały budynek z kartuszem herbowym CW Piech mieszczący dawniej sale wykładowe i hotel.




Dalsza część zajęć przebiegała na pobliskim poligonie, gdzie ćwiczono szyk drużyny działającej jako szpica w marszu ubezpieczonym, zaciągnięcie placówki ze szczególnym uwzględnieniem zaciągania czujki, zasad zmiany na czujce, sposobu obserwacji, komunikacji. Dalej ćwiczono zasady zalecane w przechodzeniu drużyny przez teren zabudowany oraz w bardzo trudnych warunkach, w kopnym śniegu powtarzano podstawowe szyki luźne właściwe dla działania drużyny w terenie. Po tym „manewrowaniu” często ostatkiem sił, w przepoconych do cna mundurach mimo nieźle minusowej temperatury, łatwiej było pojąć dlaczego ówczesne regulaminy w okresie zimy działania bojowe przewidywały głównie wzdłuż dróg i w pobliżu osiedli. Śnieg nieprzetarty i głęboki spowalnia ruchy, szybko wyczerpuje siły. Snieg głęboki i nieprzetarty to żywioł - szybko i sprawnie pokonującego go narciarza…

Dlatego drugiego dnia ćwiczenie drużyny prowadzono działając wzdłuż drogi leśnej koncentrując się na czysto praktycznych zagadnieniach związanych ze służbą szperaczy.



Drugą cześć zajęć niedzielnych stanowiła gra terenowa rozegrana pomiędzy dwoma zespołami, gdzie celem było wykorzystanie i sprawdzenie w działaniu ćwiczonych zasad. Zespół 1 na przygotowanym stanowisku zaciagnął placówkę z czujką i pełnił służbę. Zespół nr 2 miał podejść i nawiązać styczność z placówką przeciwnika. Podejście było prowadzone dobrze, z wykorzystaniem ciemnego tła i zasłon które stanowią o tej porze roku zagajniki i las.


Podchodzący zbliżyli się na odległość ok. 100 metrów unikając otwartych przestrzeni, na placówce spostrzeżono ruch w młodniku na tle jasnego śniegu, o czym meldowano w przepisowy sposób znakami dawanymi rękoma. O „otwarciu ognia „ zdecydowano po ukazaniu się sylwetek szperaczy.



Podchodzący zaobserwowali głowę i ramiona strzelca znajdującego się na czujce zanadto wystające z ukrycia. Na tym ćwiczenia zakończono i odmaszerowano z poligonu.



Zdjęcia: Piotr Kita i Mirosław Łasica
Ostatnio zmieniony przez ArturS Pią 19 Kwi, 2013, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
qrak


Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 1429
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012   

Szkoda, że to już za nami.
Bardzo fajna relacja. Może na stronę główną ją dać?
 
 
RAFIK 


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 1753
Skąd: PRUSZKÓW
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012   

Arturze jesteś wielki, wspaniała relacja.
Naprawde na glówna sronę trza dać.
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 2376
Skąd: Sanok
Wysłany: Nie 26 Lut, 2012   

Super relacja. Proponuję - tę oraz te wcześniejsze z zeszłego roku obowiązkowo na stronę główną.
Teraz jest pomieszane - część relacji jest na stronie a część na forum.
 
 
Sarna


Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 4089
Skąd: Ursynow
Wysłany: Pon 27 Lut, 2012   

Bardzo dobra relacja, napisana szybko po manewrach.

1.
W kwestii uzupełnienia - nie zwiedziliśmy w sumie trzech b. ważnych obiektów - budynku dowództwa C.W.Piech., koszar 3 baonu i 32 dyonu. Zostawiliśmy je na kolejną wizytę w Rembertowie. Wszystkiemu był winien napięty harmonogram sobotnich zajęć.

Kompleks budowli był wznoszony w latach 1929-1934 przez Fundusz Kwaterunku Wojskowego i była to bodaj największa całościowa inwestycja w przedwojennej Polsce.
Domy mieszkalne kadry podofic. stały przy ul. imienia szefa F.K.W., płk rez. inż. arch. Leopolda Torunia.

2.
Wszyscy uczestnicy manewrów zimowych wyposażyli się w Notatniki Strzeleckie (wzoru kpt. Eugeniusza Czapułowicza z brzeskiego 82 pp/wyd. marzec 1936 r.). Będą one niezbędne w dalszym procesie szkolenia strzeleckiego z karabinka sportowego i karabinka wojskowego, umożliwiając strzelcom korygowanie swoich postępów w oparciu o przedwojenny system ćwiczeń strzeleckich (weryfikacja egz. broni, skupienie, tarcze i figury bojowe, trójkąt błędów).

3.
'Bo przy piechocie fajno jest'
Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie stanowiło jedyny w swoim rodzaju poligon doświadczalny dla... wszystkich broni głównych. Oprócz kursów taktycznych i taktyczno-strzeleckich swoje katedry posiadały przedmioty taktyki piechoty ale także broni połączonych, artylerii, kawalerii, broni pancernych, saperów i łączności. Kursy doskonalące łączyły w nauce oficerów od kapitana-d-cy kompanii/szwadronu/dywizjonu do pułkownika-d-cy pułku włącznie. Prowadzono także kursy dla oficerów sztabowych wszystkich broni i dla oficerów-kandydatów do W.S.Woj.
Osobnym zagadnieniem była tu rola manewrowych oddziałów Baonu i Dyonu (3 i 32), a także ogromna rola pracy Komisji Doświadczalnej C.W.P. (studia organizaji, uzbrojenia i wyposażenia, próby techniczne, taktyczne, współredagowanie regulaminów i instrukcji M.S.Wojsk., wszelkie próby i doświadczenia M.S.Wojsk. i S.G. WP).

Ostatni Dyrektor Nauk C.W.P. (1938-1939) Bronisław Duch znacznie poprawił system szkolenia doskonalącego kapitanów i rotmistrzów ujednolicając zasady, czas i kierunek szkoleń.
Tu ukłon w stronę broni jezdnych:
kurs dow. szwadronów/kompanii
- w kawalerii istniał 5-miesięczny
- w piechocie odpowiednio 2-miesięczny
kurs nauki strzelania i nauki o broni
- w kawalerii 254 godz.
- w piechocie tylko 75 godz.

Jak widać z powyższego warto dedykować C.W.P. wszystkim kolegom pasjonującym się przedwojennym szkolnictwem piechoty ale także kawalerii i artylerii (niezależnie od C.W. z Grudziądza i Torunia), bo 'przy piechocie fajno jest'.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 27 Lut, 2012   

Jakoś tak miedzy krokusami a stokrotkami znów trza będzie ruszyć ;-)
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Nie 04 Lis, 2012   

Ćwiczenia Jesienne w roku 2012 Cytadela odbyła w dniach 27-28 października na terenie garnizonu Łomża, gdzie do 1939 roku stacjonował 33 Pułk piechoty z 18 DP.

Na ćwiczeniach kontynuowano wyszkolenie strzeleckie, prowadząc strzelanie z kbks do tarcz sportowych na odległość 100 metrów na strzelnicy odkrytej.
Do strzelania wykorzystano kbks Zbrojovka Brno o klasycznych przyrządach celowniczych
Strzelanie prowadzono wg następująceg programu:
- Jak bije mój kbks
- strzelanie z zastosowaniem zalecanej poprawki
- próba wg wymagań P.O.S.



Po przerwie obiadowej przeprowadzono ćwiczenia z musztry w szykach zwartych przygotowujące do planowanego udziału w obchodach Narodowego Święta Niepodległości w dniu 11 Listopada.
Ćwiczenia z musztry odbywano w bardzo ciężkich warunkach załamania pogody.
Sceneria z jesiennej zamieniła się w prawdziwie zimową , ze śnieżną zadymką i raptownym spadkiem temperatury.

Drugiego dnia zwiedzono schrony bojowe odcinka Nowogród z 1939 roku.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Wto 02 Kwi, 2013   

"Przy piechocie fajno jest!"
Dlatego Cytadela wyrusza za dwa tygodnie na ćwicznia wiosenne, ktore odbywac bedzie w przepastnych borach pomiędzy dawnymi garnizonami Łomża i Zambrów.
O tym czy będą to manewry faktycznie wiosnenne czy zimowe- zdamy relacje po powrocie :-)
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pią 19 Kwi, 2013   

Ćwiczenia wiosenne drużyny piechoty 13-14 kwietnia 2013
Piątnica- Forty, Poligon Czerwony Bór




Pamiętni przedwojennej opinii iż „ żołnierz dobrze wyszkolony to taki, który dobrze strzela ” kontynuowaliśmy cykl zajęć z wyszkolenia strzeleckiego na strzelnicy Fortu III w Piątnicy k. Łomży. Drużyna wykonać miała trzecie strzelanie z kbks. Tym razem każdy strzelec wykonywał strzelanie wg wytycznych próby na POS tj 3 próbne i 10 liczonych w trzech powtórzeniach. Wykonano także strzelanie szkolne z kbk wojskowego oddając 3 strzały próbne i 3 szkolne.
Rozpoczęto powtórką niezbędnych wiadomości teoretycznych



Po czym przystąpiono do strzelania, gdzie komendy prowadzących regulowały ruch na strzelnicy „Trzema ładuj!”, „ Pięcioma ładuj!” „Ognia!” , ‘powstań!”, „Do tarcz!” „ Na stanowiska!”… wkrótce posadzkę zaścielił rój drobnych mosiężnych łusek pośród trzasków strzałów, pracy zamków i atmosfery skupienia.



Wyniki tego strzelania wielu przyniosły ogrom satysfakcji z poczynionego znacznego postępu i pojawiającego się pierwszego poczucia pewności przy strzale z poznanej broni. Stały się także okazją do pomyślnego zaliczenia jednej z trzech dyscyplin sportowych na odznakę POS.







Strzelano także z kbk wojskowego, który dla większości drużyny pozostaje nadal jeszcze znacznym strzeleckim wyzwaniem wymagającym dalszej nauki i ćwiczenia.



W zakresie służby wartowniczej, która stanowiła przedmiot ćwiczeń w popołudniowej części zajęć omówiono rodzaje wart ,oddziałów wartowniczych, oraz zachowanie wartownika na warcie.



Przeprowadzono ćwiczenie zaciągania i zdejmowania wartowników z posterunków oraz zmiany wartowników pojedynczego i podwójnego. Ćwiczenie prowadzono w małych zmianach 2-6 osobowych w ten sposób, by każdy przećwiczył funkcję rozprowadzającego oraz wartownika.




Znaczną uwagę poświęcono ćwiczeniu nowego elementu, tj zmiany wartownika na posterunku alarmowym. Do dyspozycji obok specjalnego podestu ćwiczący mieli murowany taras, na którym wszyscy kolejno w trzech powtórzeniach odbyli zmiany wart na posterunku alarmowym.




Ćwiczenie podsumowano wystąpieniem całej zmiany, z wystawieniem posterunku alarmowego, posterunków ochronnych przy wejściach i dwóch posterunków honorowych przy tablicach pamiątkowych, następnie prowadzono zmiany wartowników.





Ćwiczenie zakończono pożegnaniem się wart - nowej i starej.
Wysoka frekwencja na zajęciach pozwoliła na wykonanie tego efektownego elementu.




Powracając z ćwiczeń w pięknej popołudniowej pogodzie drużyna odśpiewała wiązankę piosenek wojskowych.

W wieczornej części świętowaliśmy urodziny kolegi 



oraz wysłuchaliśmy ilustrowanej zdjęciami pięknej opowieści w wykonaniu Michała Kaczyńskiego z GRH „Narew” o wojskowych obiektach dawnego garnizonu Łomża oraz o wojennych losach wrześniowych schronów i ich załóg pod Nowogrodem i Wizną.

Drugi dzień pobytu drużyna rozpoczęła o godzinie 5.30.
Odśpiewano " Kiedy ranne wstają zorze..."



W czasie zajęć na poligonie Czerwony Bór, na które domaszerowano 2 km, drużyna odbyła ćwiczenia przygotowawcze z zakresu walki na bagnety oraz ćwiczenie bojowe polegające na zastosowaniu na worku z trocinami ćwiczonych pchnięć " dwiema pchnij" " jedna pchnij z wypadem" dublowanych poprzez pchniecie wykonywane ze złożenia krótkiego. Ćwicznie bojowe wykonywano w pełnym oporządzeniu w biegu z odległości szturmowej ok 25-30 m.





Następnie wykonano ćwiczenie pt " Dryżyna jako szpica napotyka broń pancerna npla". środkami pomocniczymi uwiarygadniającymi ćwiczenie bylo zastosowanie kb ppanc wz 35 oraz rakietnicy z czerwona rakietą. W ćwiczeniu bardzo zadowalająco przebiegło rozwiniecie się drużyny do tego zadania oraz jej ruch jako szpicy.




Trzeci element ćwiczeń na poligonie stanowiła gra terenowa rozegrana miedzy dryżyną " czerwonych" i "niebieskich". Z uwagi na kluczenie " niebieskich " w poszukiwaniu drogi umożliwiajacej obejście bagien ćwiczenie przeciągnęło się znacznie w czasie.




Zakończyło się nawiązaniem styczności pomiędzy patrolem "niebieskich" a placówką "czerwonych"w sposób zaskakujący dla obu stron.




Po zakończeniu programu ćwiczeń odmaszerowano z poligonu do oddalonej o 2 km miejscowości Czerwony Bór, gdzie zakończono ćwiczenia.

Zdjęcia: Mirosław Łasica
 
 
mirek ł 


Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 551
Skąd: Pruszków
Wysłany: Sob 20 Kwi, 2013   

Świetna relacja Artura.
Dodam ,że kilka zdjęć wykonali Dawid Kruppop i Adam Obrycki a zdjęcie zbiorowe instruktor ze strzelnicy Fort.
 
 
bolas 


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 1865
Skąd: Strzelcy Kaniowscy
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Ciekawa relacja, co to był za kbks ? Nie kojarzę tego wzoru. Strzelanie na 50 czy 25m ?
U nas ostatnio pukaliśmy na 50m przy okazji 74 rocznicy utworzenia Armii Łódź:
http://www.facebook.com/m...60404314&type=3
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Bolek, to kbks Zbrojovka Brno. Strzelaliśmy na 50m.
 
 
Dawid_K 


Dołączył: 23 Mar 2013
Posty: 29
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Całkiem udane manewry, frekwencja na duży plus.
Mam nadzieję że w Czerwcu będzie podobna albo i wyższa ;-)
pozdrowienia.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

Dawid_K napisał/a:
Mam nadzieję że w Czerwcu będzie podobna albo i wyższa ;-)


" regimencik piechoty " jakby to Pan Michał powiedział nam pewnie nie wyjdzie, ale drużyna powinna .Zobaczymy na zbiórce :-)
A swoją drogą też tego czerwca czekam...
 
 
lucjusz8


Dołączył: 31 Lip 2005
Posty: 2376
Skąd: Sanok
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

ArturS napisał/a:
Bolek, to kbks Zbrojovka Brno. Strzelaliśmy na 50m.


Jeden z lepszych kbks z jakich strzelałem. Lekko i sprawnie chodzą. Fajnie nanosi się poprawki. Klasyczne przyrządy celownicze (muszka i szczerbina). No i ta smukła sylwetka ;)
Przezierników nie darzę taką sympatią.
 
 
Dawid_K 


Dołączył: 23 Mar 2013
Posty: 29
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pon 22 Kwi, 2013   

ArturS napisał/a:
Dawid_K napisał/a:
Mam nadzieję że w Czerwcu będzie podobna albo i wyższa ;-)


" regimencik piechoty " jakby to Pan Michał powiedział nam pewnie nie wyjdzie, ale drużyna powinna .Zobaczymy na zbiórce :-)
A swoją drogą też tego czerwca czekam...


Ja myślę, że i pod pluton by dało radę, ale nic na siłę..
Swoją drogą to już tylko miesiąc i kilka dni..

lucjusz8 napisał/a:
ArturS napisał/a:
Bolek, to kbks Zbrojovka Brno. Strzelaliśmy na 50m.


Jeden z lepszych kbks z jakich strzelałem. Lekko i sprawnie chodzą. Fajnie nanosi się poprawki. Klasyczne przyrządy celownicze (muszka i szczerbina). No i ta smukła sylwetka ;)
Przezierników nie darzę taką sympatią.


przezierniki są fajne - w karabinkach szturmowych i UZI ;-)
fakt faktem - te KBKSy sprawnie i płynnie pracują, choć mnie się ok. trzech razy zaklinowała łuska, być może dlatego że delikatnie odciągałem zamek i pazur jej nie szarpał.
Szkoda popsuć taki sprzęcik.
 
 
bolas 


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 1865
Skąd: Strzelcy Kaniowscy
Wysłany: Wto 23 Kwi, 2013   

Świetne wyniki jak na takich przyrządach. Chyba, że ten kbks tak w punkt wali :)
Wyniki na poziomie 90 pkt to już naprawdę bdb, szczególnie jak ktoś strzela tak "często" jak większość rekonstruktorów. U nas z tych sportowych większość tłukła na poziomie 78-85 pkt. Natomiast jak z Wostoków przesiedliśmy się na jakieś kbks wz.48 z innymi przyrządami to komletna masakra - celność mocno spadła, podobnie jak skupienie - do poziomu 55-65 pkt :)

EDIT: ino dopatrzyłem się, że u nas jakieś inne tarcze niż u Was były ... próba taka sama 3+10, 50m, ale tarcze inne. Mi do takiej udało się wbić 86/100 ;P Ale i tak strzelcy rozjechali podoficerów ;)


EDIT2:
kbks Vostok Ural:


kbks wz.48
 
 
Funky_OWall
Moderator

Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 1038
Skąd: już Częstochowa
Wysłany: Śro 24 Kwi, 2013   

:D no tak Bolek, odkryłeś nasz "sekret" - tarcze mieliśmy większe :) , ale radość podobna
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6129
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Śro 24 Kwi, 2013   

Tarcze 10 pierścieniowe sa " duże" i "małe".
Zastosowanie tarcz "małych" na strzelnicy 50m stawarza takie wrazenie, jakby sie srzelało do tarczy "duzej" na 100 m.

My strzelalismy do "duzej" na 50 m.
 
 
bolas 


Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 1865
Skąd: Strzelcy Kaniowscy
Wysłany: Śro 24 Kwi, 2013   

A jak poszło strzelanie z kbk prawdziwego ? Duża różnica ? Nie strzelałem nigdy do tarczy na takim dystansie. Z kbks to ciężko porównywać, bo różne ich rodzaje/wzory są zupełnie odmienne między sobą - z jednych można walić w punkt jak snajper, inne są celne jak katiusza :) Mnie najbardziej bawiło na strzelnicy jak czasem zdarzało się, że ludzie mylili tarcze z sąsiadami :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group