C Y T A D E L A Strona Główna C Y T A D E L A
Forum dyskusyjne Stowarzyszenia Historycznego "Cytadela"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Monijula
Wto 05 Paź, 2010
Szukając śladów bitwy nad Bzurą...
Autor Wiadomość
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Czw 18 Mar, 2010   Szukając śladów bitwy nad Bzurą...

Oddawszy "Cezarowi, co należy do Cezara" :-) zdjąłem krawat i korzystając z okazji zrobiłem dziś mała wycieczkę do Uniejowa.

Uniejów położony nad Wartą , niejako na prawym skrzydle zmagań nad Burą zawsze kojarzyłem z bitwą wyłącznie 6 Pułku Ułanów Kaniowskich. Tymczasem wycieczka uzmysłowiła mi, ze na południe od miasta -pod Balinem, Dąbiem i Szarowem Ksiązecym biły się pułki 25 DP w dniu 6/7 wrzesnia 1939 roku. Okaząło się także iż po zakończeniu walk wehrmacht zamordował bardzo duża liczbę ludności cywilnej - rozmiar i liczba grobów na cmentarzu sa bardzo wymowne.
Obejrzałem także kościół kolegiacki w Uniejowie, gdzie Niemcy przetrzymywali polskich jeńców wojennych, uwolnionych następnie przez ułanów z 6 pułku kaniowskiego.

Oto ślady wydarzeń:

Cmentarz parafialny w Uniejowie - pomnik i zbiorowa mogiła żołnierzy poległych w walkach pod Uniejowem - dominują polegli z 6 pułku ułanów - pierwsze uderzenia kawalerzystów poszło właśnie na ów cmentarz na obrzeżach miasta...


Mogiła żołnierzy z 25 DP poległych nieopodal pod Balinem:


Kolegiata i tablica upamiętniająca mord na ludności cywilnej dokonany przez Niemców - ilosc grobów ofiar cywilnych i ta tablica kaza zadac sobie pytanie dlaczego? jaki był bieg wypadków? A wiec sporo pozostaje do poczytania o przebiegu samych walk i tle zbrodni niemieckiej.


Uniejów jest o tyle istotny iż walki tam toczone od 7 września toczone stanowią preludium Bitwy nad Bzurą.
Mordowania ludności cywilnej dokonywały w Uniejowie oddziały niemieckiej 30 DP Wehrmachtu - rozbitej wkrótce przez Wojsko Polskie w pierwszej fazie Bitwy nad Bzurą...
Ostatnio zmieniony przez ArturS Pią 19 Mar, 2010, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Maciek Nowak 


Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 1616
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Pią 19 Mar, 2010   

Co ciekawe, wsrod poleglych polskich zolnierzy jest jeden o niemeickim imieniu i nazwisku, ppor.Erwin Baumert.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Pią 19 Mar, 2010   

Zrobiłem tez przystanek w Bielawach - na szlaku natarcia Wielkoplskiej BK na kierunku Głowna. Nie bez przypadku - znajduje się tam bardzo duża kwatera wojenna żołnierzy Wielkopolskiej Brygady Kawalerii - ogromna liczba mogił skrywa poległych ułanów 17 p.uł poległych w krwawej bitwie o Walewice. ponadto ułnow z 15 p uł i strzlców konnych z 7 PSK.
W Bielawach poległ także dowódca 15 Pułku Ułanów Wielkopolskich Płk Tadeusz Mikke.

Zwiedziłem cmentarz i opuściłem go z prawdziwym bólem serca. Cmentaz został w roku 2009 zdewastowany. Pozrywano mosiezne tablice z nazwiskami, stopniami i przynaleznoscia poległych.... Mogiłę płk Mikke odnalazłem tylko dzięki świeżo postawionej marmurowej tablicy. Na szczęście sa środki na remont cmentarza, który odbędzie sie w roku 2010.

Oto ślady wydarzeń: Widok ogólny cmentarza, mogiła Płk Mikke -dowódcy 15 Pułku Ułanów z Poznania. niszczejący piaskowcowy obelisk z motywem szabli na cokole:


Przy następnej okazji wykonam kolejne wycieczki "w bok od szosy głównej" -

Pierwsza faza Bitwy nad Bzurą i miejsca, gdzie się rozgrywała - czekają na dlasze odwiedziny.
 
 
Jeager 


Dołączył: 24 Cze 2005
Posty: 994
Skąd: Trembowla
Wysłany: Pią 19 Mar, 2010   Re: Szukając śladów bitwy nad Bzurą...

ArturS napisał/a:

Obejrzałem także kościół kolegiacki w Uniejowie, gdzie Niemcy przetrzymywali polskich jeńców wojennych, uwolnionych następnie przez ułanów z 6 pułku kaniowskiego.


Nie omieszkam wspomnieć, że cmentarz w Uniejowie, to również epizod bojowy 9 PU. :)
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pią 19 Mar, 2010   

Tadeusz Mikke
ur. 21 VI 1896 w Warszawie
1915 - służba w armii rosyjskiej
1916 - ukończył Oficerską Szkołę Kawalerii w Twerze; mianowany podporucznikiem kawalerii, przydzielony do dywizjonu Ułanów Polskich (Legion Puławskiego) jako dowódca plutonu
23 VII 1917 - brał udział w obronie Stanisławowa, ranny w bitwie pod Krechowcami, potem w niewoli niemieckiej
V 1918 - wrócił do Polski
X 1918 - był jednym z organizatorów 1 Pułku Ułanów Krechowieckich; awansowany na st. rotmistrza; walczył z Ukraińcami pod Przemyślem i Gródkiem Jagiellońskim
1919 - ukończył Oficerską Szkołę Kawalerii w Warszawie, następnie Aplikacyjną Szkołę Kawalerii w Saumur we Francji
IX 1920 - dowodził szwadronem w 1 pu w walkach z bolszewikami
1921-1923 - instruktor jazdy konnej w Centralnej Szkole Kawalerii w Grudziądzu (nast. w 10 Pułku Ułanów Litewskich)
1923 - kończy kurs spec. w Batalionie Szkolnym Saperów w Modlinie
1928 - mianowany dowódcą szwadronu pionierów 1 Dywizji Kawalerii
1929 - awans na stopień majora (ze starszeństwem z 1 stycznia 1929 r.) i funkcja kwatermistrza 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich i w macierzystym 1 pu
19 V 1933 - mianowany zastępcą dowódcy 15 Pułku Ułanów Poznańskich - awansując na stopień podpułkownika (ze starsz. z dn. 1 stycznia 1934 r.)
1935 - uczestnik 3 kursów: dowódców pułków piechoty, unitarnym dowódców pułków w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie oraz oficerów sztabowych kawalerii w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu
13 VII 1937 - objął obowiązki w zastępstwie dowódcy pułku
II 1938 - mianowany dowódcą 15 pu
12 IX 1939 - ginie na polu bitwy pod Ziewanicami (pochowany na cm. w Bielawach). Pośmiertnie mianowany pułkownikiem.

Odznaczony:
Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (pośmiertnie), Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych oraz Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi i francuskim Medalem Międzysojuszniczym; rosyjskim Orderem św. Jerzego IV klasy (za udział w bitwie pod Krechowcami) i żołnierskim Krzyżem św. Jerzego z wawrzynem (na wniosek szeregowych)

-----
Na cmentarzu w Bielawach jest pochowany także dowódca 14 pułku piechoty - ppłk Bohdan Stanisław Sołtys (ppłk ze starszeństwem z 1 I 1936, w marcu 1939 - z-ca d-cy 67 pp).


------
BIELAWY - około 180 żołnierzy, w tym 29 oficerów i podchorążych, a wśród nich: ppłk Tadeusz Mikke - dowódca 14 pułku ułanów, ppłk Bohdan Stanisław Sołtys - dowódca 14 pułku piechoty, mjr Jan Nawrat - dowódca 3 batalionu 63 pp, rtm. Stanisław Czerniawski - d-ca 3 szwadronu 17 pu, por. Franciszek Brzozowski - z-ca d-cy szwadronu pionierów Wielkopolskiej BK, por. Henryk Longin Doliński - d-ca 2 kompanii 63 pp, por. Hendyk Karasiewicz - d-ca 5 kompanii 14 pp, por. Tadeusz Kubiak - d-ca 3 kompanii 63 pp, por. Paweł Popławski - d-ca kompanii 63 pp.
- "17 Wielkopolska Dywizja Piechoty w kampanii 1939", Ludwik Głowacki, Wyd. lubelskie, Lublin 1969

-----
Spośród 8 podpułkowników ze starszeństwem z tego samego dnia 1-go stycznia 1934 r. znajdujemy słynne nazwiska dowodców kawalerii -
Tadeusz Mikke, d-ca 15 pu, Klemens Rudnicki - d-ca 9 pu, Stefan Mossor - d-ca 6 psk, Zygmunt Miłkowski - d-ca 23 pu...
- Rocznik oficerski 1939, R. Rybka, K. Stepan, Bibl. Centr. Dokum. Czynu Niepodległościowego, Krakow 2005


-----
"Jest dzień 12 września. Mój łazik stoi gotowy, siadam za kierownicą i jadę na Helenów do batalionu mjr Hrycka. Ze mną dwóch podoficerów z erkaemami i kierowca. Na motocyklu podoficer łączności.
Ranek mglisty, od lasu wieje chłód, dzień zapowiada się pogodnie. Od zachodu pojedynek artyleryjski, słychać strzały ciężkich dział. Na północy pojedyncze strzały armatnie i stłumiony trzask cekaemów. Na południu grzmi artyleria, biją działka przeciwpancerne i grzechocą prawie bez przerwy cekaemy. Od wschodu strzelanina patroli. Siedzimy w kotle, las i echa potęgują huk wystrzałów. Trzy spieszone pułki wraz z batalionem Hrycka biją się o Głowno.
Trzeba przyspieszyć natarcia oskrzydlające. Pozostawiam przy batalionie Chołoniewskiego z poleceniem, aby bez względu na trudności utzrymał się na tym odcinku do czasu wyjścia naszych uderzeń oskrzydlających. Sam zmierzam na wschodni odcinek, by stwierdzić, co się dzieje z natarciem 17 pułku ułanów i 7 pułku strzelców konnych.
Bardzo duży kłopot sprawiają nam konie, które przy coraz bliżej rozrywających się granatach wydzierają się z rąk koniowodnym i rozbiegają się po grzniącym strzałami lesie. Trzeba sporo trudu, uwagi oraz zręczności, aby opanować zamieszanie, utzrymać i połapać konie.
(...) Nieco dalej dwie baterie 7 dywizjonu artylerii konnej wspierają natarcie batalionu i zwalczają silną artylerię nieprzyjaciela. Za 7 dywizjonem kończy się już opanowany przez nas teren i stajemy w zagajniku kryjącym samochód.idę w kierunku nacierającego batalionu. Dochodzę do kompanii odwodowej, która obsadziła drugą linię. Informują mnie, że obie kompanie pierwszej linii posuwają się naprzód.
(...) Natarcie posuwa się tak wolno, że trzeba rzucić już do walki kompanię odwodową. Wschodnie skrzydło natarcia wisi w powietrzu, gdyż pułkownik Kowalczewski nie wprowadził jeszcze do boju na tym kierunku szwadrownów 17 pułku ułanów. Uspokajam Hrycka, że 17 pułk ułanów wejdzie niebawem do walki, i równocześnie dodaję, że bezwłocznie wesprę go szwadronem TKS.
(...) Tymczasem wsiadając do łazika słyszę, że na zachodnim skrzydle nacierającej brygady rozpoczęła się strzelanina; uspokojony tym, w przekonaniu, że podpułkownik Mikke z 15 pułkiem ułanów ruszył już do natarcia, zamierzam pojechać do 17 pułku ułanów i 7 pułku strzelców konnych. Niestety, oznaki niepowodzenia dają się zauważyć na zachodnim odcinku: zbliża się strzelanina, widzę kilku ułanów prowadzących i podpierających rannych, zjawiają się pododdziały ryglujące pozycje tyłowe. Podjeżdżam, a następnie podbiegam do nich. Spotykam rannego rotmistrza Władysława Braunka z 15 pułku ułanów, który składa tragiczny meldunek o śmierci dowódcy pułku, podpułkownika Tadeusza Mikke.
15 pułk ułanów, który zajął o świcie Ziewanice jako podstawę wyjściową do natarcia, został przez Niemców zaskoczony, a dowódca pułku, który wybiegł dp przodu, zginął trafiony w czoło w czasie wydawania rozkazów do natarcia. Właśnie wiozą ciało poległego dowódcy. Oddajemy hołd podpułkownikowi Mikke i krótką modlitwą żegnamy dzielnego towarzysza broni.
- "Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury", Roman Abraham, MON, Warszawa 1969


-------
Dzięki Artur - doskonale, że wiemy już teraz dokładnie, gdzie ppłk Tadeusz Mikke jest pochowany - wstrząsający jest stan cmentarza, tak jak do bólu poruszające, że wandalizmu dokonała współczesna, nie uznająca narodowej wielkości i świętości, hołota. Wszystkiego bowiem na karb ludzkiej głupoty nie da się jednak zrzucić.
 
 
Maciek Nowak 


Dołączył: 28 Lut 2005
Posty: 1616
Skąd: II Rzeczpospolita
Wysłany: Sob 20 Mar, 2010   

Tomek, a masz cos moze o ppor Baumercie?
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Sob 20 Mar, 2010   

ppor Baumert służył w 29 Pułku Strzelców Kaniowskich.
W rejon Balina został skierowany I baon tego pułku wraz z dwoma baonami 60 PP celem obrony przeprawy na Warcie 6/ 7 wrzesnia 1939.
I baon 29 pskan miał bardzo powazna utarczkę z silnym odziałem dywersantów niemieckich - poniósł duze straty w zabitych i rannych oraz uległ czasowemu rozproszeniu.

Stopień oficera sugeruje iz mógł to byc dowódca plutonu. W wolnej chwili mozna popatrzec na obsade personalną w Bauerze-Polaku -siega chyba własnie do szczebla plutonu.

Sprawdziłem - zgadza się - ppor Baumert - I Batalion 29PsKan, 1 kompania ckm, dowódca 2-go plutonu.
Ostatnio zmieniony przez ArturS Sob 20 Mar, 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Sob 20 Mar, 2010   

Na tablicy w Uniejowie (którą należałoby wymienić, niestety):

1. ppor. Bagiński-Ślepowron Bogdan Michał (ur. 23 VI 1913, ppor. art. ze starsz. z dn. 15 X 1936) - III 1939 - dowódca plutonu I baterii 8 daplot Toruń (d-ca I bat. kpt. Julian Władysław Staszewski); prawdopodobnie przydzielony do 86 baterii motorowej artylerii plot (2x armata 40mm, 4x C2p) mobilizowanej przez 6 daplot Lwów dla Podolskiej BK (rozbita wraz z taborem pod Uniejowem 10 IX 1939)
2. ppor. rez. Baumert Erwin (ur. 23 XII 1912, ppor. rez. piech. 29 pp Kalisz) - b.d. - poległ nie w dniach 7-10 a dokładnie 6 IX 1939
12. ppor. Mańkowski Mieczysław Jan (ur. 8 III 1912, ppor piech. ze starsz. z dn. 15 X 1936) - dowódca plutonu 7 komp. III baonu 56 pp Krotoszyn (d-ca II baonu: mjr Władysław Maciej Grochola)
24. ppor. Siemiński Włodzimierz Brunon (ur. 6 X 1913, ppor. kaw. ze starsz. z dn. 15 X 1936) (jest tam błąd - jest 9 pp, powinno być 9 pu): dowódca plutonu II szwadronu 9 pu Trembowla (d-ca II szwadronu: rtm. Antoni Bielecki)

W dniu 6 IX 1939 polegli pod Uniejowem także:
ppor. rez. Chrzanowski Bogdan - dowódca plutonu 8 kompanii 60 pp
por. Górnicki Jan Onufry (por. piech. ze starsz. 19 marca 1939) - III 1939 - dowódca plutonu 7 komp. a następnie 8 kompanii III baonu 60 pp
oraz zaginęli:
kpt. Smarzewski Tadeusz Władysław (ur. 11 VI 1901, kpt. piech. ze starsz z dn. 1 I 1934) - III 1939 - dowódca III komp. km, I IX 1939 - I adiutant 56 pp
kpt. Szadkowski Mieczysław (ur. 27 II 1913, kpt. piech. ze starsz. z dn 1 X 1937) - III 1939 - dowódca 2 komp. km w II baonie 56 pp Krotoszyn, 1 IX 1939 - oficer łączn. 56 pp

-----
- "17 Wielkopolska Dywizja Piechoty w kampanii 1939", Ludwik Głowacki, Wyd. lubelskie, Lublin 1969
- "Rocznik oficerski 1939", R. Rybka, K. Stepan, Bibl. Centr. Dokum. Czynu Niepodległościowego, Kraków 2005
 
 
piotrek 


Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 518
Skąd: GRH 7 D.A.K.
Wysłany: Nie 21 Mar, 2010   

Naocznym świadkiem śmierci ppłk. Mikke był oficer rezerwy 7 d.a.k. ppor. Nowakowski. Fragment jego wspomnień :
"...Czekał nas nowy marsz nocny i dołączenie do jadących ułanów 15 p. uł., a mnie do ich nacierających szwadronów. Po paru godzinach nocnego marszu o świcie bateria zajęła stanowiska. Do mnie i do podległych mi telefonistów należało wybudowanie linii telefonicznej, łączącej stanowisko baterii z moim punktem obserwacyjnym. Wybrałem patrol kpr. Hołysia. Dzielny ten podoficer dał już dowody męstwa w najcięższych chwilach. Instynktownie czułem, że będzie ciężko w nadchodzącej bitwie. Nasz punkt obserwacyjnym miał być ruchomy i posuwać się z przednimi oddziałami nacierających pieszo ułanów. Zadanie więc było trudne. Idąc ze stanowiska baterii skręciłem po pewny a czasie z pola na boczną drogę, wiedząc, że w jej rejonie znajduje się dowódca 15 pułku. Towarzyszyło cii trzech żołnierzy. Razem z Hołysiem szli bomb. Paczkowski i Biniak. Warkot rozwijanego bębna z drutem telefonicznym uświadamiał mi ich obecność. Odnalazłem dowództwo pułku i zgodnie z rozkazem minąłem je rozwijając linię telefoniczną i ciągnąć ją do wysuniętego szwadronu por. Gardulskiego czy też rtm. Buszkiewicza. Może uszedłem z pięćset metrów, gdy nagle za mna, w miejscu postoju dowódcy pułku, rozległy się strzały z karabinów maszynowych. Salwy stawały się coraz gęstrzei przemieniały się w jeden ciągły grzechot, świadczący o udziale w walce wielu karabinów.
- Wracamy do ppłk Mikkego - rozkazałem Hołysiowi. Przetnijcie drut i z telefonem wracamy razem do dowództwa pułku. Pochylcie się i ostrożnie.
Czułem że tam będę potrzebny. Aby lepiej zorientować się w położeniu dowództwa i sytuacji wysunąłem się z rowu. W tym momencie salwa z karabinu maszynowego przerwała mi mundur w kilku miejscach łamiąc mi palec u lewej ręki oraz raniąc w prawe ramie. Wpadłem do rowu, w podnieceniu nie czując bólu.
- Wepnijcie aparat w linię - rozkazałem, zamierzając strzelać, na lasek z przeciwnej strony drogi z którego ostrzeliwali Niemcy naszego pułkownika i jego sztab. Bronił się ppłk Mikke zaledwie jednym karabinem maszynowym i karabinami kilku ułanów. Daremnie kpr. Hołyś usiłował zorganizować łączność. Drut był chyba zerwany. Łączności nie uzyskaliśmy.
Pochyleni, biegliśmy rowem do ppłk Mikkego. Wraz z Hołysiem i Paczkowskim, niosącymi aparat telefoniczny dobrnąłem jakoś do ppłk Mikkego. Leżał on w rowie wzdłuż drogi, dzielącej go wraz z małym od zagajnika, z którego strzelali Niemcy. Leżał wraz z mjr Chłapowskim. rtm. Braunkiem, por. Niegolewskim, Kościelskim, Szczęśniewskim i zaledwie kilku czy kilkunastu innymi żołnierzami. Por. Aleksander Lassow odebrał karabin maszynowy z rąk rannego kaprala i po paru salwach wypuścił go, ranny dwukrotnie w płuca. Rtm. Braunek otrzymał postrzał w policzek. Padł trębacz pułku i dwaj ułani. Niemcy za chwilę przeprawią się przez drogę i zaczną do nas strzelać wzdłuż rowu, którego fosa jest jedyną naszą osłoną.
Przełażę przez drogę - zawołał ppłk Mikke - cały ogień skierować na prawą strony.
Co chwile a nielicznej naszej grupy ubywał ktoś zabity lub ranny. Chyba za chwilą koniec, myślałem ładując na nowo mało przydatny pi¬stolet.
- Idą nasi - zawołał mjr Chłapowski, leżąc obok dowódcy ...
- to chyba Buszkiewicz i Gardulski.
- Gdzie, gdzie? porwał się ppłk Mikke i podniósł z rowu, aby lepiej ogarnąć wzrokiem przedpole.
W tej chwili trzy kule z karabinu maszynowego trafiły go w głowę. Pułk stracił dowódcę..."
 
 
rek-ułan8 

Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 1
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 23 Mar, 2010   

Powyższy przykład Uniejowa jeszcze raz pokazuje, że nawet tematy wydawałoby się już dobrze przebadane kryją jeszcze sporo tajemnic.

Tak w ogóle to świetna inicjatywa - przemierzenie pola bitwy, wysłuchanie świadków wydarzeń (póki jeszcze są a jest ich niestety coraz mniej żołnierzy weteranów z 1939 pozostało już bardzo niewielu, najwięcej żyjących jeszcze świadków to osoby mające wtedy kilkanaście lub kilka lat, które mniej lub więcej zapamiętały). Taka wyprawa zawsze znakomicie się uzupełnia z przeczytanymi wcześniej wspomnieniami oficerów i żołnierzy oraz opracowaniami. Czasem jak widać pozwala odkryć pewne zapomniane wątki. Gratuluję!

A w kwestii niemieckich zbrodni na ludnosci cywilnej. Takie zachowanie wermachtu miało często miejsce tam gdzie Niemcy ponieśli duże straty. Podobne przykłady to np. Kamieńsk 2/3 września, Olszewo 13/14 września. Tam również mordowano ludność cywilną motywując to jakoby aktywną pomocą w walce udzielaną polskim żołnierzom.
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Czw 15 Lip, 2010   

Kilka zdjęć z wycieczki w okolice wzgórz Modlna-Celestynów.
To miejsca prawdziwej chwały 17 i 25 DP w bitwie nad Bzurą w dniach 11-12 wrzesnia 1939 roku. To czas polskiego szczytowego powodzenia nad Bzurą. Po opanowaniu Łeczycy przez 25 DP polska ofensywa ruszyła dalej na południe na Ozorków. Bliskosc Łodzi była tak niewielka iż sztab Blaskowitza zaczynał ponoć "pakować walizki".

Pod Celestynowem i Modlną walczyła polska 17 Wielkopolska DP przeciwko.... niemieckiej 17 DP!

W rozkazie dziennym z 12 wrzesnia gen Kutrzeba pisał o rozbiciu niemieckich dywizji 30 i 17.

To był duzy sukces w zacietym , wygranym boju, jednak cena była znaczna. Mowi o niej ilośc grobów w samej tylko Modlnej, leży tam bardzo dużo dowódców plutonów z 69 i 70 pp ( poderwac ludzi na te wzgórza próbowali najwyraźniej własnym przykładem!!!!) łącznie 142 poległych zołnierzy.

Jakże niezroumiała i bolesna musiała byc decyzja o nagłym odwrocie za Bzurę - żołnierz, który zwyciężał - tego nie rozumiał....

Cmentarz w Modlnej jest odnowiony, jednak jego ludowy styl został zachowany ( pomnik zaprojektował i wykonał jedne z mieszkańców) Nowe tablice na mogiłach nawiązuja kształtem do tablic znanych z fotografii cmentarza wykonanych w latach 60. Architektura cmentarza i myśl jego pierwszego twórcy została tym samym zachowana.

Obok zdjęc wykoanych na cmenatrzu w Modlnej kilka ujeć wspólczesnego krajobrazu okolicy wzgórz Celestynów - Modlna:

[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d283c9a108faef70]
[/URL]
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Nie 13 Mar, 2011   

Cmentarz wojenny w Laskach
Spoczywa tu 837 żołnierzy poległych we wrześniu 1939 r. we wschodniej części Puszczy Kampinoskiej szczególnie w zaciętych bitwach pod Sierakowem, Laskami.
Na cmentarzu pochowani także żołnierze Grupy AK Kampinos.
Cmentarz pierwotnie mieścił się na polu znajdującym się na wysokości Zakładu dla Ociemniałych tuż obok Sierakowskiej Drogi. Przeniesiony na obecne miejsce przy drodze Laski-Izabelin. Ogromne kwatery poległych ułanów z pułków 15 Poznańskiego , 17 Wielkopolskiego oraz 7 pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich:



Nieopodal w okolicy kościółka na terenie Zakładu dla Niewidomych tablice upamiętniające poległych kawalerzystów w bitwach pod Sierakowem i Laskami oraz istnienie na terenie zakładu prowadzonego przez Siostry Franciszkanki - szpitala polowego, w którym niesiono pomoc rannym żołnierzom.



Pole Bitwy po dziś dzień oddaje ślady... wojskowa, typu jak dla konia wierzchowego, tkwią w niej hufnale.

Leżała nieopdoal miejsca uwiecznionego na fotografiach tego albumu:
http://www.odkrywca.pl/fo...m23/56_copy.jpg
 
 
piotrek 


Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 518
Skąd: GRH 7 D.A.K.
Wysłany: Nie 13 Mar, 2011   

Naszych dak'owców też tam kilku leży. Na tablicy jest jednak błąd. Powinno być Kanarecki, a jest Konarecki.
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Pon 14 Mar, 2011   

Ppor. Edward Tarka:
w marcu 1939 r.: d-ca plutonu I bat. 8 pac w Toruniu (d-ca bat. kpt. Jan Braziewicz)
we wrześniu 1939 r.: obaj w zmob. 15 dac (15 DP Armia "Pomorze")
szlak bojowy:
1 IX - przyczółek bydgoski (rejon koncentracji 15 DP) osiągnięty marszem podróżnym z Torunia
2-5 IX - na linii Solec Kujawski-Labiszyn (w styczności z nplem)
9 IX - wycofanie przez Gniewkowo do Brześcia Kujawskiego
11 IX - rejon styku z 27 DP, Szczytno-Śmiłowice
12 IX - 15 DP stoczyła walkę z niemiecką 208 Dyw. broniąc linii Broniewo-Szczytno; 15 dac wspierał walkę 61 pp wraz z I/15 pal
13 IX - skierowanie na pomoc oddz. wydz. 5 DP pod Płockiem, prowadzącemu ciężkie walki z forsującym Wisłę nplem
14 IX - wsparcie 15 dac i II/15 pal dla natarcia 59 pp pod Dobrzykowem - potwornie ciężkie walki trwające od 16 przez całą noc
15 IX - rozkaz odwrotu za Bzurę - przejście do rejonu Budy Stare
16 IX - przeprawa przez Witkowice i zajęcie Brochowa
17 IX - uderzenie niem. 4 Dyw. Panc., zepchnięcie 15 DP do Puszczy Kampinoskiej; pod Brochowem ginie d-ca baterii kpt. Jan Braziewicz
18 IX - przejście rozbitych oddziałów 15 DP przez Palmiry i Łomianki do obrony Warszawy; niewielki, kilkudziesięcioosobowy oddział artylerzystów pod d-cą ppor. Edwarda Tarki nacierając wpada w pod ogień ckm i moździerzy pod Laskami

---
rtm. dypl. Andrzej de Myszka-Chołoniewski-Kostórkiewicz (jest błędnie Kostarkiewicz; najdłuższe i najdziwniejsze nazwisko):
w marcu 1939 r. - I oficer sztabu Wlkp. Bryg. Kawalerii, na 19 IX ostatni szef sztabu

---
rtm. Stanisław Jankowski był d-cą II szwadronu 7 psk,
ppor. Jerzy Grądzki był d-cą plutonu ppanc 7 psk (srebrny VM za w. 1939),
chor. Bolesław Jazgar był na stanowisku ofic. żywnościowego 7 psk i z-cą d-cy szwadronu gosp. (srebrny VM za w. 1939),
por. Józef Korczakowski był d-cą 3 baterii 7 dak (srebrny VM za w. 1939),
ppor. Jan Kasznica był d-cą I plutonu 3 bat 7 dak (srebrny VM za w. 1939),
szkoda, że nie jest to zaznaczone

Słynne, wojenne zdjęcie uśmiechniętego por. Korczakowskiego z kolegami z 3 bat. 7 dak -
http://audiovis.nac.gov.p...9d7e681931d546/
było po raz pierwszy opublikowane w 1969 w znanej książce gen. Abrahama "Wspomnienia wojenne nad Warty i Bzury" wraz z kilkoma innymi z 3 baterii
 
 
piotrek 


Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 518
Skąd: GRH 7 D.A.K.
Wysłany: Pon 14 Mar, 2011   

Ppor rez. Jan Kasznica (dowódca I plutonu 3. baterii) nie tyle zginął, co zaginął. Nie jest znane dokładne miejsce i okoliczności jego śmierci. W 7 D.A.K. walczył również jego brat por. rez. Stanisław Kasznica (dowódca I plutonu 2. baterii), ostatni komendant NSZ, Żołnierz Wyklęty, zamordowany na Mokotowie.
 
 
RAFIK 


Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 1753
Skąd: PRUSZKÓW
Wysłany: Pon 14 Mar, 2011   

Cóz za paradoks w miesiacu Październiku 2010 w Laskach właśnie mieliśmy klienta (ściśle zwiazane z moja pracą) w wolnej chwili jaka było podjechanie po materiał zaproponowałem swojemu koledze (on jest spod Lipska dawne Radomskie obecnie Mazowieckie.Nie wiedział o rozbiciu naszych wojskk (a wzasadzie taborów i tego co pozostało po kotle nad Bzurą)w 1939 roku w Laskach.I terraz UWAGA kazałem mu kopnąć nogą w kilku zagłębieniach które swego czasu pokazywał Artur ,On był bardzo zaskoczony ja nie ukrywam Też.Za każdym niemal razem gdy tylko się noga zagłębiła ponizej ściółkii wychodziły Końskie szczatki elementy metalowe okucia od końskiej uprzęrzy.Miejsce nie jest tajemnicą pamietacie szlaban pod którym ,albo o który opieraliśmy sie wtedy w Laskach to właśnie tam na wprost puscza na lewo zakład dla ociemniałych a po prawo stadnina koni i resztki po ogrodzeniu uwiecznionym na tych słynnych zdjeciach z rozbitych taborów.

Ps. podkowy jednak nie trafiliśmy Arturze :-)
 
 
ArturS


Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 6339
Skąd: Z piechoty
Wysłany: Wto 15 Mar, 2011   

W miejscu, które Wam pokazywałem podczas marszu, który odbywalismy w 2008 - leżą pochowane, poległe konie.

Identyczne miejsce wskazano nam takze w Janowie nad Bzurą w tej samej wsi wskazano tez drugie, gdzie z braku paliwa stanał łazik gen. Grzmota-Skotnickiego.

OT. przed laty interesujac sie żywiej I wojną światową odwiedziłem tez Tannenberg Denkaml pod Olsztynkiem. Dzieło to jest dzis w stanie ruiny - ale ogladajac stare foldery z czasow jego swietnosci utkwił mi w pamieci skromny pomnieczek " poległgo towarzysza-konia". Zawsze przychodzi mi to na myśl w takich miejscach jak Laski czy wspomniany Janów.

Mam szczescie do podków. Drugą tego typu podniosłem na jesieni z drogi leśnej w okolicy dawnej gajówki Demboskie. ( w okolicy został śmiertelnie ranny płk Królicki d-ca 7psk)

-----------

Dobry artykuł:

http://bazhum.muzhp.pl/me...5)-s177-206.pdf
Ostatnio zmieniony przez ArturS Śro 17 Sty, 2018, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 15 Mar, 2011   

Ogromne ilości zabitych koni przed przeprawą przez Bzurę to przede wszystkim konie artyleryjskie i taborowe; przed Witkowicami 17-18 IX stało około 700 wozów taborowych; większość 8-konnych zaprzęgów pac i dac obu armii została wybita podczas nalotów i bombardowań.
http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/114527:2/
http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/114526:2/
http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/114523:1/
http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/114522:1/

Jednym z dwóch mieszkańców TulowiceAmt, który przeżył i pochował za przeprawą ciała poległych i pomordowanych żołnierzy (1552 ciała) był Lucjan Kacprzak (cm. wojenny Janów, przeniesiony w lutym 1952 na Cm. Wojskowy na Powązkach, kw. C25 C27).

W puszczy - ze wspomnień Abrahama, Szacherskiego, Głowackiego, Zawilskiego, Sapiehy przewijają się obrazy koni dziesiątkowanych z niemieckiej broni maszynowej - czy w czasie szarży na przebicie pod groźbą okrążenia, czy w zasadzkach po uporczywym, znojnym marszu piaszczystymi duktami...
 
 
Sarna
[Usunięty]

Wysłany: Wto 15 Mar, 2011   

Jeszcze bardzo ważna rzecz:
3 bateria 7 dak por. Józefa Korczakowskiego była w ramach mobilizacji 22 sierpnia wyróżniona czasowym przydzieleniem do 14 DP (7 psk i 3 bat. 7 dak razem)

---
kanonier Józef Kanarecki (we 'Wspomnieniach' Abrahama), kanonier Józef Konarecki (w 'Wierni przysiędze' Szacherskiego) - skąd wiadomo, które właściwe?
 
 
piotrek 


Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 518
Skąd: GRH 7 D.A.K.
Wysłany: Śro 16 Mar, 2011   

W posiadanych przeze mnie opracowaniach działań 7 D.A.K. we wrześniu 1939 r. sporządzonych przez oficerów Dywizjonu widnieje nazwisko Kanarecki. Tę samą wersję podała krewniaczki tegoż, która napisała jakiś czas temu do nas maila z pytaniem, czy mamy jakieś bardziej szczegółowe informacje na temat jej wujka kan. Józefa Kanareckiego.
Zdjęcie kan. Józefa Kanareckiego

3. bateria 7 D.A.K. była z założenia przyporządkowana do 7 PSK. Z tegoż powodu na szlak bojowy we wrześniu 1939 r. nie wyruszyła z rejonu Kórnik - Śrem - Zaniemyśl, tak jak reszta Dywizjonu, a z okolic Murowanej Gośliny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group